Być może miłośnicy klasyki oburzą się na mnie, ale uważam, że gra Gothic to już legenda. Ta bardzo udana produkcja autorstwa niemieckiego Piranha Bytes przypadła do gustu naprawdę sporej rzeszy miłośników role-playing. Ponadto doczekała się kontynuacji wraz z dodatkiem i stała się wzorem dla niejednego studia developerskiego. Co najdziwniejsze, zachwycali się nią również miłośnicy zręcznościówek TPP, dotychczas stroniący od produkcji pokroju Baldur's Gate czy nawet Diablo. Firma Centauri Production ma więc z kogo zżynać!Centauri? Założę się, że nie słyszeliście o tym przedsiębiorstwie. To czeskie studio producenckie z niemałymi tradycjami, obecne na tamtejszym rynku już blisko 10 lat. Niestety większość ich produktów nie opuściło granic państwa ze stolicą w Pradze i jedynie co bardziej rozeznani w świecie gier przypomną sobie ich najbardziej znany produkt - całkiem udaną Baśń o Dziadku Mrozie, Iwanie i Nastce. Obecnie autorzy tego tytułu pracują nad Gooka 2, przygodówką z elementami role-playing, osadzoną w świecie stworzonym przez Richarda D. Ewansa. Pod pewnymi względami przypominać ma ona wspomniane Gothic...Fabuła programu wciąż jeszcze pozostaje głęboką tajemnicą (i to bynajmniej nie poliszynela). Wiadomo jedynie, że gra toczyć się będzie w fantastycznym świecie Janatris, przypominającym nieco nasze średniowiecze, zaś główny bohater, niejaki Gooka, wyruszy swej rodzinie z odsieczą. Po drodze wpadnie w mnóstwo tarapatów, stoczy dziesiątki pojedynków i skorzysta z wielu cennych przedmiotów. Będzie też rozmawiał z napotkanymi postaciami, a także zwiedzał podziemne labirynty, wioski i nieprzebyte lasy.Najciekawsza w tym wszystkim jest grafika. Otóż zaprojektowała ją znana czeska rysowniczka Zdenka Bouskova. Tak, tak, kobieta namalowała wiele przedmiotów, postaci i lokacji na zwykłej kartce papieru, a dopiero potem przeniesiono je do komputera! Dzięki temu cała gra zyskała bardzo ciekawą, trójwymiarową szatę graficzną, która momentami przypomina karty jakiegoś dobrze narysowanego komiksu. Na graczy czeka zaś aż 49 obszernych lokacji podzielonych na cztery epizody. Przekłada się to - zdaniem producentów gry - na ponad 30 godzin rozgrywki. To całkiem dużo w porównaniu do takich hitów, jak Call of Duty czy Need for Speed: Underground (wiem, to inne gatunki, ale gracz płaci, to i wymaga). Trzeba też wspomnieć o dynamicznej kamerze, która w umiejętny sposób panoramuje wydarzenia i stara się pokazać możliwie dużo. Brzmi to co prawda jak przechwałki, ale autorzy gry we wszystkich materiałach prasowych piszą o owej kamerze - widać coś musi w niej być.Inną ciekawostką jest system walki. Przeniesiono go żywcem z turowych gier RPG. Oznacza to obecność inicjatywy i punktów ruchu, które można wykorzystać na konkretne działania (patrz Fallout albo Jagged Alliance). Omawiając Gooka 2 trzeba też wspomnieć o efektach deszczu, wiatru i mgły, dniu przechodzącym w noc i na odwrót, a także dynamicznym oświetleniu i ocieniowaniu lokacji. Tylko czy to wystarczy? Obawiam się, że nie. Co prawda o grze firmy Centauri Production wciąż jeszcze niewiele wiadomo, ale ujawnione dotychczas informacje nie zapowiadają przeboju. Co najwyżej jeszcze jedną przeciętną grę, o której gracze zapomną już w miesiąc po jej premierze... Obym się mylił!
Gooka: Tajemnica Janatris
Gooka: Tajemnica Janatris
Źródło artykułu: 