Hotz pracuje w Facebooku, gdzie zajmuje się zapewne poprawą zabezpieczeń serwerów firmy. Pracę rozpoczął w maju, a zdecydował się na nią, bo jak sam mówi, nie chce już zbytniego rozgłosu.
Dodatkowa pomoc przyda się zapewne pracownikom największego na świecie serwisu społecznościowego. Na początku maja media informowały o możliwym wycieku prywatnych danych użytkowników, którego sami właściciele Facebooka nigdy jednak nie potwierdzili.
W czerwcu „GeoHot” poszedł z Sony na ugodę i zobligował się do odpuszczenia sobie jakichkolwiek modyfikacji sprzętów firmy. Więcej w tej wiadomości.