„Pewnie domyślacie się, że Gearbox przejęło prawa do marki nie tylko po to, żeby skończyć nareszcie produkcję Duke Nukem Forever. Chcemy też zrobić swojego własnego Duke’a. Już wkrótce zaczniemy o nim mówić, ale dzisiaj jest na to jeszcze za wcześnie”, podaje Randy Pitchford.
Pomimo tego, że Duke Nukem Forever tak krytykowany był w recenzjach – w tym w naszej, w której otrzymał wymowną 1 gwiazdkę na 5 możliwych – to Pitchford twierdzi, że jest z niego po części dumny.
„Mam nadzieję, że niektórym ludziom gra się podobała. Kiedy przekopywałem się przez to co zrobiło 3D Realms [oryginalni twórcy gry – przyp. red.], to spodziewałem się kompletnej katastrofy, a tymczasem wyszło całkiem nieźle. Ja bawiłem się dobrze, grając. Cieszę się, że nie tylko przywróciliśmy markę do życia, ale pokazaliśmy światu co tamci kolesie robili przez tyle lat, tworząc tę produkcję”.
„Jestem dumny z tego co do niej dodaliśmy. Zrobiliśmy kilka rzeczy, które uczyniły ten tytuł lepszym”.
Na jesieni ukaże się pierwsze DLC do Duke Nukem Forever, które wniesie 4 nowe mapki i 3 nowe tryby gry do multiplayera.