Za GameStickiem stoi PlayJam, potentat gier elektronicznych dostępnych na odbiornikach Smart TV (w Polsce tzw. telewizja hybrydowa raczkuje od 2012 r.). Usługi PlayJam znajdują rzesze odbiorców w USA, Europie czy Azji. Nie jest to więc nowicjusz w branży szukający dolarów na zrealizowanie wizjonerskiego projektu. Czy jednak warto wesprzeć inicjatywę na Kickstarterze?
Tak, jeżeli szukacie najmniejszej konsoli telewizyjnej, na której odpalicie mnóstwo gier stworzonych pod system Android (wersja Jelly Bean). Wyglądające jak pendrive i zakończone końcówką HDMI urządzenie będzie miało w sobie procesor Amlogic 8726-MX, 1GB DDR3 i 8GB pamięci flash, zaś z siecią połączymy się dzięki Wi-Fi 802.11 b/g/n. Co ciekawe, zaprezentowany na filmiku kontroler/schowek dla konsoli nie będzie jedynym słusznym akcesorium tego typu. GameStick połączy się z każdym kontrolerem wspierającym Bluetooth LE 4.0 (w tym z urządzeniem opracowanym przez Green Throttle). Gry pobierzemy ze specjalnie opracowanego e-sklepu, jak również będzie można skorzystać z już istniejącego Games Network, które funkcjonuje na Smart TV.
Na świecie jest ponad 1416338245 odbiorników telewizyjnych, a zaledwie 1% z nich jest wykorzystywany do grania! Szaleństwo - takie hasło widnieje na kickstarterowej stronie GameSticka i wygląda na to, że PlayJam zamierza coś z tym zrobić. Czy urządzenie zda egzamin - dowiemy się najwcześniej w kwietniu 2013 r. Oczywiście pod warunkiem zdobycia ustalonej kwoty, czyli 100 tysięcy dolarów. Do końca akcji jeszcze 28 dni i standardowo każdy chętny może wesprzeć inicjatywę nawet symbolicznym dolarem. Aby zapisać się na listę oczekujących na GameSticka trzeba z kolei wysupłać 69 dolarów (plus 15 dolarów kosztów wysyłki poza USA). Za taką cenę można liczyć na konsolę i dedykowany kontroler.
Są chętni?