WAŻNE
TERAZ

Tusk z pilnym apelem: Proszę natychmiast opuścić Iran

Gamescom 2012 – Pokonałem z Hiszpanem Niemców w Medal of Honor: Warfighter

Gamescom 2012 – Pokonałem z Hiszpanem Niemców w Medal of Honor: Warfighter

W pierwszym odnowionym Medal of Honor rozgrywka wieloosobowa, tworzona przez szwedzkie DICE, specjalistów od serii Battlefield, była miłym, choć niekoniecznie dopracowanym dodatkiem. Widać było, że twórcy woleliby rozległe mapy, na których można rozpędzać się pojazdami. W wąskich korytarzach, na niewielkich ryneczkach, które dotychczas były domeną Call of Duty, szwedzcy programiści nie czuli się już tak dobrze. I było to widać. Multiplayer był w Medal of Honor zrobiony na pół gwizdka, nawet jeśli monotonia afgańskich wiosek i przełęczy stanowiła odskocznię od nieustannego skakania po całym globie, z lubością uprawianego przez bestsellerową konkurencję. DICE ma sporo do roboty przy wspieraniu Battlefielda 3 i pracach nad Battlefieldem 4, tak więc tym razem nad całością Medal of Honor: Warfighter czuwa już jedna firma.

Tryb „Home Run” ma dość proste zasady. Jedna drużyna broni dwóch flag. Druga musi zdobyć jedną z nich i wrócić do bazy. Mecze są krótkie, tak więc nie ma czasu na kampowanie i czekanie, aż przeciwnik straci cierpliwość. Do tego jeszcze dochodzi fakt, że tak jak w Counter-Strike’u w „Home Run” nie odradzamy się po śmierci, ale czekamy grzecznie, obserwując działania naszych kolegów z drużyny. Dodajmy do tego jeszcze różne klasy postaci, takie jak zwiadowca, piechur czy specjalista od broni ciężkiej i otrzymujemy ciekawy tryb do szybkiej rozgrywki, na 15-20 minut.

Zostajemy podzieleni na dwie drużyny. Niemcy trzymają się razem, tak więc przychodzi mi biegać w jednym zespole (Fire Team – dwóch graczy) z Hiszpanem. Do komputerów podłączone są pady, jeśli ktoś przyzwyczajony jest do grania na konsoli. Co prawda w ostatnie Call of Duty: Modern Warfare 3 i Battlefielda 3 bawiłem się przy pomocy pada, ale w tej rozgrywce z przyjemnością wybrałem klawiaturę i myszkę. Tym bardziej, że Niemcy po drugiej stronie barykady od razu zdecydowali się na tę drugą opcję.

new WP.player({ width:610, height:343, autostart:false, url: 'http://get-2.wpapi.wp.pl/a,61764431,f,thumb/d/2/8/d288fa22e8b82bf75e8d18664d0457a2/fecf4bbe7a15e3253140f65c03820e85/Medal_of_Honor_Warfighter_sekcje_ogniowe_zwiastun_trybu_wieloosobowego_nr_2_GamesCom_2012.mov', });Zwiastun multiplayera z gamescom 2012. Wersję wideo w wyższej rozdzielczości znajdziecie pod Mecz rozgrywa się w ruinach rozległego budynku, jesteśmy po stronie atakującej. Natychmiast ruszamy lewą flanką, osłaniając się przy drzwiach i rogach. Zupełnie jak 10 lat temu w gralni w Counter-Strike’u. Medal of Honor: Warfighter działa płynnie, wygląda trochę gorzej niż Battlefield 3, ale w takich pojedynkach chodzi przecież o płynność. Zdecydowałem się na wybranie szybkiej klasy infiltrującej. Już po chwili dobiegamy do flagi, wrzucamy do pomieszczenia granat błyskowy, wpadamy do środka i ściągamy trzech czających się przeciwników. Hiszpan łapie flagę i ucieka tą samą drogą, którą tu przybyliśmy. Ja chowam się dzielnie w krzakach, czekam na pogoń. Pojawiają się po chwili. Żołnierz na pierś może chyba przyjąć więcej ołowiu niż w Battlefieldzie 3. Zabijam dwóch, ostatni posyła w moją stronę serię. Na całe szczęście Hiszpan dobiega do obozu z flagą. Rozpoczyna się następna runda.

Po czterech wygranych z rzędu panowie z Danger Close proponują przemieszać składy, prosząc Hiszpana i mnie o przejście do drugiej drużyny. Tym samym nie mamy okazji spróbować obrony, następuje odwrócenie ról, ale dla nas nie ma żadnej różnicy. Znów atakujemy. Tym razem nie idzie tak prosto, ale cały pojedynek kończy się szybko, 6 do 4. Mapa jest mała, znamy kilka prostych, szybkich dróg do flag przeciwnika, a wróg nie odkrył jeszcze dobrych miejsc na przyczajenie się.

Mieliśmy grać tylko jeden mecz, ale pierwsze starcie skończyło się tak szybko, że mamy jeszcze czas na dogrywkę. Postanawiam odrobinkę pobawić się różnymi klasami postaci i wpływa to decydująco na rozgrywkę. Nie ma tu nic odkrywczego, w ten sposób gry wieloosobowe od lat już urozmaicają walkę, ale w Medal of Honor: Warfighter wydaje się to wymieszane w odpowiedni sposób. Najgorzej idzie mi granie specjalistą od broni ciężkiej, sapera nie ruszam w ogóle. Bieganie z shotgunem może być co prawda dobrym pomysłem na małej mapie z mnóstwem korytarzy, ale ja wolę walkę na średni dystans.

Tym razem napotykamy zdecydowany opór przeciwnika – najwyraźniej 10 pojedynków wystarczyło do zapoznania się z mapą. Jest dużo bardziej interesująco, choć już teraz widać, że relatywnie małe areny w połączeniu z brakiem dachów w ruinach zachęcają do eksploatowania systemu. Już na początku meczu w naszą stronę lecą granaty i może nie wyrządzają krzywdy, ale zdecydowanie nastrajają negatywnie. Trzymamy się razem. Wprowadzenie dwuosobowych zespołów to świetny pomysł. Współpraca przebiega gładko, ale równie łatwo jest zginąć od kul zaczajonego przeciwnika, jeśli nawzajem się nie kryje. Mecz znów kończy się wynikiem 6 do 4.

Pomysł z reprezentowaniem barw własnych krajów wydaje się ciekawy, ale dopiero po premierze zobaczymy, czy gracze będą chcieli wcielić się w multiplayerze w żołnierzy GROM-u. Medal of Honor: Warfighter robi, co może, aby odróżnić się od największego konkurenta. Nowe tryby rozgrywki wieloosobowej, takie jak opisany „Home Run”, mogą rzeczywiście zachęcić do dłuższego bawienia się w sieci, choć o podboju areny e-sportowej raczej nie może być mowy. Tym bardziej, że w listopadzie premiera nowego Call of Duty, wciąż wychodzą nowe dodatki do Battlefielda 3, a dopiero ukazał się Counter-Strike: Globar Offensive. Myliłem się jednak wcześniej.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Rebel Wolves potwierdza. Dawnwalker to ich debiutancka gra
Rebel Wolves potwierdza. Dawnwalker to ich debiutancka gra
Assassin's Creed Red to potężna inwestycja Ubisoftu. Jest przeciek
Assassin's Creed Red to potężna inwestycja Ubisoftu. Jest przeciek
DualSense V2 wycieka. Czyżby mocniejsza bateria?
DualSense V2 wycieka. Czyżby mocniejsza bateria?
Horizon Forbidden West na PC coraz bliżej. Nvidia wkracza do akcji
Horizon Forbidden West na PC coraz bliżej. Nvidia wkracza do akcji
Imponująca sprzedaż Cyberpunk 2077: Phantom Liberty. Liczby mówią wszystko
Imponująca sprzedaż Cyberpunk 2077: Phantom Liberty. Liczby mówią wszystko
Xbox Game Pass z mocnymi grami w styczniu. Potężne otwarcie roku
Xbox Game Pass z mocnymi grami w styczniu. Potężne otwarcie roku
Star Wars Outlaws: wycieka termin premiery. Ubisoft dementuje
Star Wars Outlaws: wycieka termin premiery. Ubisoft dementuje
PS5 rozbija bank. Imponujące wyniki sprzedaży
PS5 rozbija bank. Imponujące wyniki sprzedaży
The Day Before za niespełna tysiąc złotych. Nie, to nie żart
The Day Before za niespełna tysiąc złotych. Nie, to nie żart
Hakerzy ujawnili plany Insomniac Games. Sześć gier na liście
Hakerzy ujawnili plany Insomniac Games. Sześć gier na liście
PS5 Pro z własnym DLSS. Nieoficjalne doniesienia o planach Sony
PS5 Pro z własnym DLSS. Nieoficjalne doniesienia o planach Sony
Nie będzie The Last of Us Multiplayer. To już pewne
Nie będzie The Last of Us Multiplayer. To już pewne
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ 👀