WAŻNE
TERAZ

Były książę zatrzymany. Król Karol III zabrał głos

Gamescom 2012 - Pływałem ze szczurami w Dishonored

Gamescom 2012 - Pływałem ze szczurami w Dishonored

Przez pierwsze 30 minut bez przerwy jestem ścigany, zaganiany, ostrzeliwany, atakowany przez chorych mieszkańców miasta. Spadam z gzymsów, wykrywają mnie strażnicy, dostaję kilkukrotnie w łeb metalową pałką. Dwa razy udaje mi się zginąć przez błędne ustawienie krótkodystansowego teleportu. Raz zjadają mnie ryby w rzece. Na swoje usprawiedliwienie napiszę, że to były naprawdę duże ryby.

Przez pierwsze 30 minut, po latach prania mózgu w militarnych strzelankach, które szeptały mi, że to ja jestem Rambo, na nowo uczę się umiejętności z pierwszego Thiefa. Arkane, gdzie byliście przez te wszystkie lata?

Na gamescomie mam do dyspozycji godzinę i jeden poziom – infiltrację balu wyprawionego przez rodzinę Boyle'ów. Cel misji to zabicie gospodyni. Łódka wysadza mnie na nabrzeżu. Gdyby to było Call of Duty, to wraz ze mną biegłaby postać niezależna, która w odpowiednich momentach kazałaby strzelać, chować się i biec. I otwierać drzwi. Tutaj jednak jestem zdany tylko na siebie. Przeglądam dostępne umiejętności. Nie jest źle. Mogę wysyłać na wrogów zgraję szczurów, mogę przejmować umysły, mogę dokonywać krótkich skoków teleportacyjnych. Mam nóż. Mam pistolet. Mam nawet kuszę. Ezio Auditore z Assassin's Creeda II musiał o taki sprzęt walczyć przez 20 godzin gry. Czuję się jak król zabójców. Strażnicy mają mnie raczej za księcia głupców.

Aby dostać się do posiadłości Lady Boyle, potrzebuję 35 minut. Nie dlatego, że jest tak daleko. Po wyjściu z kanału widzę płot i ogród majątku. Za to w drodze do celu ciągle ginę. Ulice Dunwall, połączenia wiktoriańskiego Londynu i Edynburga w jedną, wykręconą całość, patrolowane są bez przerwy przez grupy żołnierzy i Tall Boyów, łuczników na szczudłach z elektrycznymi strzałami (tak!). Zanim na nowo nauczę się przekradania, gra kilka razy mnie ukarze. To wspaniałe - znowu ginąć co chwilę przez własną głupotę, a nie przez wbieganie w trajektorię lotu pocisku setnego żołnierza, chowającego się za kawałkiem muru. Teoretycznie mogę pokonać patrol, a nawet tego wielkiego skurczybyka, który oprócz łuku nosi ze sobą jeszcze reflektor o silnej mocy. Nie chcę jednak tego robić. Chcę się wczuć w rolę Corvo, żądnego zemsty głównego bohatera gry, tak jak chciałem lata temu wcielić się w rolę Garreta z Thiefa.

W końcu udaje mi się dostać na teren majątku Boyle'ów. Plan A się nie udaje, Plan B polega na ucieczce przed hordą zarażonych mieszkańców na dach budynku, z którego w ostatniej sekundzie udaje mi się teleportować do pokoju po drugiej stronie ulicy. Wymyśliłem go na poczekaniu, przeskakując stopnie i strzelając z kuszy do ścigających mnie dunwallczyków. Dishonored jest otwarte na tyle, że nawet paniczna improwizacja może przynieść nieoczekiwanie pozytywne rezultaty. Okazuje się, że trafiłem do koszar gwardii chroniącej posiadłość. Ta droga ucieczki jest jednak zamknięta. Po drugiej stronie ulicy widzę chorych w oknie, z którego przed chwilą się teleportowałem. Schodzę na dół i już jako gość balu maskowego infiltruję bal.

Tak jak w kwestii dostania się do domostwa Dishonored pozostawiało pole do popisu w określonych ramach, tak i w przypadku eliminacji celu gra daje sporo możliwości. Lady Boyle musi zniknąć z Dunwall, co niekoniecznie oznacza śmierć. Spotkani goście zaoferują nam nawet kilka dodatkowych zadań pobocznych do wykonania, co z kolei otwiera przed graczem kolejne opcje. Jeden arystokrata chce się nawet pojedynkować. Nosi maskę cwanego lisa palącego fajkę (tak!).

Na zewnątrz Dunwall pełznie w stronę szaleństwa, populację niszczy plaga i policyjne patrole. A w środku posiadłości możni spotkali się na balu maskowym. Pachnie Rzymem tuż przed upadkiem. Wymyślne maski, niesamowite dania, przedziwne rzeźby i poczucie wyższości każdego z gości. Patrzą na maskę niosącego śmierć zabójcy i są zachwyceni. Co za prostota, jaka przerażająca - wykrzykuje jedna z pań w zachwycie. Ona sama ma na głowie maskę wielkiego owada.

Dishonored jest jedną z niewielu gier, o których naprawdę można powiedzieć, że ma kierunek artystyczny. Tu i ówdzie z brukowanej ulicy wyrasta w górę ściana z płatów zardzewiałego metalu niczym w wiktoriańskiej wersji City17 z Half-Life'a 2. Między kamienicami przechadzają się Tall Boye, a w zniszczonych mieszkaniach dogorywają obdarci z wszelkiej godności mieszkańcy Dunwall.

new WP.player({ width:600, height:338, autostart:false, url: 'http://get-2.wpapi.wp.pl/a,61764431,f,thumb/a/7/c/a7c1cdc8cac9f20cfe0c15a5fe26cad2/fecf4bbe7a15e3253140f65c03820e85/Dishonored_The_Study_of_Stealth.mov', });Zwiastun skupiający się na skradaniuW pewnym momencie chowam się w pustej bibliotece, żeby złapać oddech i wymyślić jakiś plan. Uruchamiam umiejętność, dzięki której widzę przez ściany przeciwników. Po chwili obserwowania ich ścieżek podchodzę do wstrętnego popiersia ze złota. Pewnie jest sporo warte. Okazuje się, że mogę je ukraść. Czuję się jak w Thiefie. Dishonored może być najciekawszą grą tego roku.

Dishonored ukaże się na PC, PlayStation 3 i Xboksy 360 12 października.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Rebel Wolves potwierdza. Dawnwalker to ich debiutancka gra
Rebel Wolves potwierdza. Dawnwalker to ich debiutancka gra
Assassin's Creed Red to potężna inwestycja Ubisoftu. Jest przeciek
Assassin's Creed Red to potężna inwestycja Ubisoftu. Jest przeciek
DualSense V2 wycieka. Czyżby mocniejsza bateria?
DualSense V2 wycieka. Czyżby mocniejsza bateria?
Horizon Forbidden West na PC coraz bliżej. Nvidia wkracza do akcji
Horizon Forbidden West na PC coraz bliżej. Nvidia wkracza do akcji
Imponująca sprzedaż Cyberpunk 2077: Phantom Liberty. Liczby mówią wszystko
Imponująca sprzedaż Cyberpunk 2077: Phantom Liberty. Liczby mówią wszystko
Xbox Game Pass z mocnymi grami w styczniu. Potężne otwarcie roku
Xbox Game Pass z mocnymi grami w styczniu. Potężne otwarcie roku
Star Wars Outlaws: wycieka termin premiery. Ubisoft dementuje
Star Wars Outlaws: wycieka termin premiery. Ubisoft dementuje
PS5 rozbija bank. Imponujące wyniki sprzedaży
PS5 rozbija bank. Imponujące wyniki sprzedaży
The Day Before za niespełna tysiąc złotych. Nie, to nie żart
The Day Before za niespełna tysiąc złotych. Nie, to nie żart
Hakerzy ujawnili plany Insomniac Games. Sześć gier na liście
Hakerzy ujawnili plany Insomniac Games. Sześć gier na liście
PS5 Pro z własnym DLSS. Nieoficjalne doniesienia o planach Sony
PS5 Pro z własnym DLSS. Nieoficjalne doniesienia o planach Sony
Nie będzie The Last of Us Multiplayer. To już pewne
Nie będzie The Last of Us Multiplayer. To już pewne
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE 🎯