Diabeł tkwi w szczegółach, czyli rzecz o spójności
Zastanawialiście się kiedyś, co sprawia, że w pełni ulegacie urokowi danej gry i zdarzają się Wam chwile zapomnienia, w których zaciera się granica między światem rzeczywistym a fikcją? Chwile, w których przedstawione postacie, miejsca i zdarzenia wydają się Wam wiarygodne? Czy jest to wspaniała oprawa graficzna? Rewelacyjne udźwiękowienie?