Jak donosi serwis Escapist około miesiąca temu pewien uczeń liceum z Florydy zmajstrował coś co miało przypominać bombę łącząc za pomocą kabli Game Boya z komórką. Podczepił to urządzenie pod zlew w toalecie i zaalarmował szkołę. W końcu sam przyznał się do 'zamachu', który miał być sposobem na zwiększenie popularności.
Nie minęło 30 dni, a Game Boy znów wystąpił w roli głównej, i to znów jako bomba właśnie. Pewien 11-latek domontował do swojej przenośnej konsoli kilka kabli i tak przyrządzonym narzędziem sterroryzował szkolny autobus. Po przybyciu policji i ewakuacji innych uczniów wynegocjowano, by 'zamachowiec' zostawił 'ładunek' w autobusie, a sam wyszedł na zewnątrz. W całej sytuacji ucierpiał tylko Game Boy.
Obie sytuacje wydarzyły się naprawdę, w obie zaangażowana została policja. Zastanawiającym faktem jest tylko to, cóż tak bombowego jest w pierwszym Game Boyu, że niektórzy potraktowali to zbyt dosłownie.
Pierwszy Game Boy pojawił się w 1989 roku i jest przenośną konsolą do grania. Zapamiętajmy. Nie bombą. Konsolą.Polecamy również:
30 najlepszych gier na małe atari15 dziewczyn, które skopią Ci tyłek