Gabe Newell: Wiele do zrobienia w Originie

Gabe Newell to chyba pierwsza osoba, o której myślimy w kontekście Valve i Steama. Jak przytacza to Eurogamer, „twarz” największej platformy cyfrowej dystrybucji dość ochoczo oceniła w Seven Day Cooldown stan usługi Origin od Electronic Arts. „Mają wiele do zrobienia by dojść do miejsca, gdzie powinni być i gdzie ja - jako klient - chciałbym, by się znaleźli”. - powiedział Newell.

Przedstawiciel Valve, zapytany czy Electronic Arts robi coś szczególnie dobrze w kontekście cyfrowego handlowania grami, zawiesił się na chwilę. „Nie chcę unikać pytania – nie uważam, że robią coś superdobrze” - zaznaczył, dodając, że ekipa tworząca Origin składa się z bystrych ludzi, ale wciąż goniących za innymi, dłużej obecnymi w tej branży.

(Kliknij na obrazek, aby go powiększyć)

Newell zapewnił, że nie przekreśla w sytuacji, gdy zespół Electronic Arts w przyszłości stworzy narzędzie, które oferuje coś ciekawego graczom lub developerom. Jednocześnie zapewnił, że byłby szczęśliwy, gdyby kluczowe gry wydawane przez EA trafiły (ponownie!) także na platformę Valve. „Myślę, że chcą zaryzykować z budową alternatywy dla Steama i jeżeli uda się to i ich użytkownicy będą zadowoleni, to wspaniale”.

Twórca porównał sytuację do reakcji Epic Games, które mimo tworzenia konkurencyjnego silnika, nie odwraca się do Valve plecami. Innymi słowy: nie każdy widzi rynek wyłącznie jako chłodną kalkulację zysków i strat, ale dokłada także kwestie ideologiczne. Tak przynajmniej brzmi to oficjalnie.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ