Nieco ponad miesiąc temu w dziale nowinek opisywałem produkt japońskiej firmy zwany Skype To Go, będący słuchawką do internetowego komunikatora Skype, który ostatnio zdobywa coraz większą popularność. Nie przypuszczałem, że tak szybko przyjdzie mi testować podobne urządzenie. Dzięki uprzejmości firmy Tabasco do naszej redakcji trafił bowiem G-Talk, wyprodukowany przez taiwańską firmę Genius.
Nie jest to sprzęt takiej klasy jak Skype To Go, bo nie ma w sobie przeinstalowanego programu, więc sami musimy zainstalować Skype'a, a następnie doinstalować mały sterowniczek zwany USB Phone. Dopiero wtedy G-Talk zaczyna działać i możemy prowadzić rozmowy.
CZY MOGĘ STĄD ZADZWONIĆ NA MIASTO?
Słuchawka jest bardzo mała i poręczna. Wielkością nie różni się wiele od przeciętnego telefonu komórkowego. Jej dokładne wymiary to 11cm x 4.3cm x 1.7cm, a więc jak widać nie jest duża i bez problemu mieści się w dłoni. W górnej części obudowy umieszczono mały głośniczek, zaś w dolnej mikrofon. Z lewej strony znajdują się dwa gniazda typu mini-jack przeznaczone do mikrofonu i słuchawek. Zapytacie się pewnie po co je wbudowano, skoro sama słuchawka ma i mikrofon, i głośniczek. Problem w tym, że słuchawkę podczas rozmowy należy ręką trzymać przy uchu, co przy dłuższych rozmowach bywa dość męczące (sprawdziłem), więc podłączenie dodatkowego mikrofonu i słuchawki uwalnia ręce. Trochę to dziwaczne rozwiązanie, ale całkiem nieźle się sprawdza.
Środkową część G-Talka zajmują klawisze. Na górze znajduje się słusznej wielości przycisk "Menu", a naokoło rozmieszczone są klawisze regulowania głośności, rozpoczęcia i zakończenia rozmowy oraz wyciszenia mikrofonu. Poniżej mamy tradycyjną klawiaturę numeryczną, składającą się z 10 klawiszy z cyframi oraz z przycisków z "*" i "#". Te ostatnie klawisze służą do uruchomienia Skype'a oraz wywołania listy kontaktów.
Całą słuchawkę podłączamy do komputera poprzez port USB, a więc po błyskawicznym zainstalowaniu sterowników, jest od razu gotowa do pracy.
E.T. CHCE ZADZWONIĆ DO DOMU
Przyznam, że pierwszy raz korzystałem z takiego urządzenia (zwykle była to słuchawka z mikrofonem na pałąku), więc byłem ciekaw jak G-Talk będzie się spisywać i czy nie pojawią się trzaski podczas rozmowy lub inne zakłócenia. Okazało się, że nic takiego nie miało miejsca. Głos jest czysty i wyraźny, więc nie ma problemów ze zrozumieniem co do nas mówi druga osoba. Oczywiście zależy to głównie od tego, jakiego sprzętu używa osoba po drugiej stronie linii. Jeśli będzie to najtańszy mikrofon ze słuchawkami, to będziemy słyszeć szumy. G-Talk ma wbudowany system eliminowania szumów otoczenia, pozostawiając tylko głos mówiącego, przez co dużo łatwiej jest zrozumieć się nawzajem.