Znowu staniemy się wszechmocni. Niby nic nowego, wszak potężnymi bóstwami już kiedyś byliśmy, choćby za sprawą Black & White. Ale From Dust będzie inne. To ambitny projekt, istne novum. Stworzony specjalnie na potrzeby gry engine umożliwi panowanie nad żywiołami natury na niespotykaną do tej pory skalę.
Nad grą pracuje zaledwie dwudziestu programistów. Wśród nich znajduje się Eric Chahi, wyjątkowo utalentowany człowiek, autor między innymi czarującej platformówki Heart of Darkness. Chahi nadchodzące From Dust definiuje krótko: „natura jest w jego centrum”. Podobnie jak we wspomnianym Black & White wcielimy się w bóstwo, ślepo wielbione przez prymitywny, antyczny lud, który aby przetrwać, będzie potrzebować naszej pomocy. Dzięki grze przeniesiemy się w zupełnie inny świat, tropikalny i egzotyczny. Ocean będzie tam krystalicznie czysty, niebo nieskazitelnie niebieskie, a w lasach ujrzymy najróżniejsze dzikie zwierzęta.
Kapitan Planeta i pierścienie mocy
Naszym głównym zadaniem okaże się uczynienie żywota naszych wyznawców możliwie najmniej uciążliwym. A ma być to żywot koczowniczy. Ludziki bez przerwy będą migrować z miejsca na miejsce i to na nas spocznie obowiązek, aby bezpiecznie dotarły do celu. Trudność sprawi im przekroczenie rzeki, jeziora czy nawet morza. Drogę może im zagrodzić wysokie pasmo górskie czy przepływająca lawa, której temperatura sięgnie ponad tysiąca stopni Celsjusza. Nasz poczciwy lud nawiedzą powodzie, fale tsunami, erupcje wulkanów i trzęsienia ziemi. Świat we From Dust będzie piękny, ale także niebezpieczny.