Freemium to model płatności, a nie gatunek gier

Zdaniem Eda Rumleya z Chilliingo (wydawca gier na iOS i Androida, między innymi Zooniverse i Anomaly Korea) problem w postrzeganiu produkcji freemium dotyczy wrzucania wszystkich tak dystrybuowanych tytułów do jednego worka. W wywiadzie dla VG247 podkreślił, że wiele osób traktuje darmowe gry z mikropłatnościami jako jeden gatunek, a przecież freemium to model biznesowy.

Z perspektywy konsumenta uważam, że istnieje wielu odbiorców lubiących free-to-play, ale jest też ogromna liczba osób, które nienawidzą takich gier. Myślę, że największe zamieszanie powstaje w wyniku traktowania wszystkich tego typu produkcji jako przedstawicielek jednego rodzaju. Rumley przywołał przykład gier, w których buduje się miasta czy cokolwiek to jest, stanowiących odrębny gatunek i trafiających do wielu odbiorców. Oczywiście nadal wiele osób woli takie gry oferowane w modelu płatności pay-per-download - podkreślił.

Ed Rumley odniósł się również do sytuacji twórców niezależnych, którzy często boją się wejścia na rynek gier free-to-play. Dla wielu z nich początkowa rezygnacja z pobierania opłat za stworzony produkt (zazwyczaj sporym nakładem pracy) jest niekomfortowa, jednak dla Chillingo takie rozwiązanie jest teraz bardziej opłacalne, niż byłoby w przypadku wystawiania wszystkich gier z określoną ceną. Kluczem do sukcesu jest jednak wypracowanie marki.

Marka jest wszystkim - zarówno w przypadku teatrów, czasopism czy książek - podkreślił Rumley. Zaznaczył również, że wymienienie z głowy pierwszej dziesiątki najpopularniejszych gier z App Store w danym momencie jest nie lada wyzwaniem. Zaś próba przytoczenia 30 hitów, które cały czas przewijają się na listach popularności, jest o wiele prostsza. Możliwość stworzenia takich gier jest jednak przywilejem nielicznych.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE