Football Manager 2013 - pierwsze wrażenia z boiska

Football Manager 2013 - pierwsze wrażenia z boiska

Wyobrażam sobie, że zaczynanie przygody z serią Football Manager od zeszłorocznej edycji musiało wymagać niesamowitego samozaparcia. Zaczynając jeszcze w czasach wczesnych Championship Managerów (poprzedniej nazwy serii tworzonej przez Sports Interactive) z roku na rok przyswajałem coraz to nowe opcje serwowane graczom przez producentów. W końcu, po latach, tytuł znalazł się bardzo blisko granicy, która zacieśniałaby bazę odbiorców do bardzo wąskiego grona.

Choć do premiery wersji 2013 zostało jeszcze trochę czasu, to trafiła już w nasze ręce wczesna wersja gry i na jej podstawie dobitnie stwierdzić można jedno – twórcy zrozumieli, że pracują w branży rozrywkowej. Wśród ponad 900 zapowiadanych nowości (liczba ta oczywiście pachnie marketingiem, bo w rzeczywistości wiele zmian jest stricte kosmetycznych) spora liczba to ułatwienia czyniące z tytułu produkt bardziej przystępny i mniej czasochłonny.

Największą zmiana czekała już w menu głównym, gdzie do wyboru miałem opcję tradycyjnej rozgrywki, ale także tryb klasyczny, reklamowany właśnie jako coś dla osób nie będących w stanie wygospodarować 40 godzin tygodniowo na granie. Pierwsze skojarzenia, jakie mi się nasunęły po włączeniu nowej propozycji, to skok w przeszłość – do czynienia miałem z grą przypominającą zestawem funkcji tytuły sprzed kilku lat, ale wyglądającą jak Football Manager 2013.

Cel rozgrywki pozostaje oczywiście taki sam – zostać menadżerem klubu na jakimkolwiek z dostępnych poziomów rozgrywek i poprowadzić swoją drużynę do sukcesów – sportowych, finansowych, marketingowych itd. Spoczywa na nas za to dużo mniej obowiązków, ponieważ część z nich zostaje przejęta przez naszych pracowników, a część po prostu znikła. Kilka przykładów z brzegu to chociażby brak rozmów motywujących z zawodnikami przed i w trakcie meczu czy opcja treningu sprowadzona jedynie do ogólnych ustawień dla całej drużyny, a jeżeli nie do końca interesuje nas śledzenie meczu, to istnieje nawet opcja „natychmiastowy wynik”.

Tryb klasyczny sprawia, że gra upodabnia się bardziej do strategii ekonomicznej, symulatora menadżera, a więc gry, w której nie musimy spędzać godzin zastanawiając się nad planem treningowym na nadchodzące tygodnie i doborem pary stoperów kontrujących szybkiego napastnika drużyny przeciwnej. Jednocześnie wszystkie elementy, które świadczą o sile Football Managera, zostały zachowane i nie mamy żadnych złudzeń, że to granie w piłkę jest tutaj najważniejsze.

Wiem, że poświęcę gros czasu na zabawę z „pełnym” trybem, ale dodanie nowej opcji to strzał w dziesiątkę. Również dlatego, że pojawiają się w niej znane z przenośnej wersji Football Managera wyzwania. Zamiast skupiać się na otwartej grze, można spróbować swoich sił w krótszych scenariuszach, wymagających od nas osiągnięcia konkretnego celu – dokończyć sezon jako drużyna bez porażki czy z plagą kontuzji utrzymać się w lidze. Ma to charakter „misji” znanych z innych gier i jest naprawdę ciekawą alternatywą. Niestety, dodatkowe scenariusze będą dostępne w postaci płatnych DLC.

Zmiany nie ominęły oczywiście również tradycyjnego, dużego trybu gry. Najważniejszą nowością, jaką od razu odczułem, jest wprowadzenie większej ilości stanowisk w klubie zamieniając go w bardziej żywą strukturę – zatrudnić można dyrektora sportowego, szefa skautów czy lekarzy. W ten sposób nasze menadżerskie alter ego nie musi już być alfą i omegą, a część obowiązków można oddelegować innym pracownikom. Szczególnie podoba mi się opcja, w której dajemy sygnał, że zainteresowani jesteśmy jakimś piłkarzem, a desygnowana przez nas osoba zajmuje się podpisywaniem papierków i negocjowaniem sum. Dobrze dobrana kadra staje się jeszcze bardziej istotna.

O ile poszerzenie zaplecza kadrowego klubu to zupełnie nowy pomysł, to FM stara się jak co roku rozwijać pomysły z lat poprzednich, co udaje mu się zazwyczaj znakomicie sprawiając, że zastanawiam się, jak mogłem bez pewnych rzeczy funkcjonować. W tym roku przemawia do mnie trening, którego organizacja została zmieniona pozwalając na planowanie zajęć na nadchodzące tygodnie i przygotowanie przedmeczowe na kilka kolejnych spotkań. Większy nacisk położono też na indywidualne podejście do każdego z naszych piłkarzy dodając okienko szybkiego przeglądu treningu wszystkich piłkarzy.

Choć do premiery Football Manager 2013 zostało jeszcze trochę czasu, to gra zdążyła już połknąć kilkanaście godzin mojego czasu i zapewne znów spędzę przy niej długie godziny, wstydliwie zakrywając licznik czasu na Steamie. Z niecierpliwością czekam na poprawki, które wprowadzą jeszcze twórcy tak, aby znów zaserwować nam tytuł ze wszech miar godny polecenia. A na to się zanosi.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Rebel Wolves potwierdza. Dawnwalker to ich debiutancka gra
Rebel Wolves potwierdza. Dawnwalker to ich debiutancka gra
Assassin's Creed Red to potężna inwestycja Ubisoftu. Jest przeciek
Assassin's Creed Red to potężna inwestycja Ubisoftu. Jest przeciek
DualSense V2 wycieka. Czyżby mocniejsza bateria?
DualSense V2 wycieka. Czyżby mocniejsza bateria?
Horizon Forbidden West na PC coraz bliżej. Nvidia wkracza do akcji
Horizon Forbidden West na PC coraz bliżej. Nvidia wkracza do akcji
Imponująca sprzedaż Cyberpunk 2077: Phantom Liberty. Liczby mówią wszystko
Imponująca sprzedaż Cyberpunk 2077: Phantom Liberty. Liczby mówią wszystko
Xbox Game Pass z mocnymi grami w styczniu. Potężne otwarcie roku
Xbox Game Pass z mocnymi grami w styczniu. Potężne otwarcie roku
Star Wars Outlaws: wycieka termin premiery. Ubisoft dementuje
Star Wars Outlaws: wycieka termin premiery. Ubisoft dementuje
PS5 rozbija bank. Imponujące wyniki sprzedaży
PS5 rozbija bank. Imponujące wyniki sprzedaży
The Day Before za niespełna tysiąc złotych. Nie, to nie żart
The Day Before za niespełna tysiąc złotych. Nie, to nie żart
Hakerzy ujawnili plany Insomniac Games. Sześć gier na liście
Hakerzy ujawnili plany Insomniac Games. Sześć gier na liście
PS5 Pro z własnym DLSS. Nieoficjalne doniesienia o planach Sony
PS5 Pro z własnym DLSS. Nieoficjalne doniesienia o planach Sony
Nie będzie The Last of Us Multiplayer. To już pewne
Nie będzie The Last of Us Multiplayer. To już pewne
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY 🌟