Screenshot z Bioshocka 2Okazuje się, że kość niezgody pomiędzy Verbinskim a Universal Studios stanowiła... klasyfikacja wiekowa filmu. Universal planuje bowiem produkcję dla kategorii PG-13, czyli widzów powyżej 13 roku życia. Verbinski chciał filmu z klasyfikacją "R", czyli przeznaczonego dla dojrzałego odbiorcy. Wytwórnia nie chciała ustąpić, więc odejść postanowił reżyser.
Verbinski mówi o swojej wizji filmu Bioshock: "Chciałem nakręcić film, po obejrzeniu którego jeszcze 4 dni później człowiek jeszcze się trzęsie i mówi do siebie "Jezu Chryste..."... Musiałby to być bardzo, bardzo straszny film, ale też taki, do którego trzeba by stworzyć cały podwodny świat, więc i cena byłaby odpowiednio wyższa". Na to wytwórnia nie chciała się zgodzić - filmy z wielkim budżetem muszą mieć odpowiednio poszerzone grono odbiorców. Zresztą wystarczy sobie przypomnieć film "Wolverine - Origins", żeby zrozumieć, o co chodzi wytwórni.
Jeśli chcecie wiedzieć, czym charakteryzuje się film z kategorią PG-13, spieszymy z krótką listą:
- można pokazywać przemoc, ale "nie może ona być realistyczna ani ekstremalna".
- można pokazywać użycie narkotyków, lecz nie może to być motyw zbyt ważny.
- można pokazywać nagość, ale nie może ona być "seksualnie zorientowana".
Krótko mówiąc film na podstawie Bioshocka będzie według nas wyglądać tak:
Zamiast podejrzanych substancji bohater wstrzykiwać będzie płynną śliczność
Poziom przemocy zostanie zmniejszony przez zawiśnięcie wszędzie małych kotkówGracze od lat czekają na poważne traktowanie materiałów wyjściowych z ich ulubionych gier. Ostatnimi czasy nastawienie Hollywood do ekranizacji znanych marek zaczęło się zmieniać i gracze nie są skazani już na kolejne części Resident Evil z Milą Jovovich. Co prawda Książę Persji nie był niczym specjalnym, a reżyser filmu na podstawie serii Uncharted wydaje się mieć wiele pomysłów, które nie podobają się fanom, ale zawsze to lepsze niż kolejne potworki Uwe Bolla.
Pozostaje tylko pytanie: czy czekają nas ekranizacje znanych i ważnych gier, które będą miały mało wspólnego z duchem oryginałów?