W tym roku na rynek trafią dwie gry piłkarskie od tego samego dewelopera. Śmiało można powiedzieć: panowie z EA Canada są ambitni. Ciągle coś poprawiają i usprawniają. Od kilku lat systematycznie ulepszają serię FIFA, co roku wydając, zdaniem wielu, najlepszy na rynku symulator piłki nożnej. Producent tym razem z większą uwagą wsłuchał się w sugestie graczy. Oprócz dziesiątki pomniejszych usprawnień najnowsza część ma wyróżniać się kilkoma zasadniczymi elementami.
Być jak Cristiano Ronaldo…
W poprzedniej edycji wirtualni piłkarze byli podzieleni generalnie na trzy kategorie modeli. Teraz ma ich być aż dziewięć. Sylwetki zawodników zostaną na nowo zdefiniowane. Nabiorą masy, kształtów i cech charakterystycznych. I nie tylko o wygląd tu chodzi. Dzięki tzw. Personality Plus gwiazdy i trochę mniej znani piłkarze mają przypominać w każdym, nawet najmniejszym szczególe, swoje rzeczywiste odpowiedniki. Akcji na taką skalę w grze piłkarskiej chyba jeszcze nie było. Grubo ponad półtora tysiąca specjalistów z EA ogląda i analizuje sylwetki najlepszych piłkarzy na świecie. Pod uwagę brane są między innymi: wzrost, waga, muskulatura, a nawet umięśnienie nóg (sic!). Carlos Tevez ma być niski i masywny, a Peter Crouch postawny i szczupły.
… i tak jak on cieszyć się z gola.
Oprócz skupienia się na czysto wizualnych aspektach producent włożył sporo starań w odwzorowanie indywidualnych stylów piłkarzy. Już z daleka poznamy, że piłkę przy nodze ma właśnie Ronaldo, Messi czy Torres. Znacznie lepiej wyglądać będą także twarze zawodników. Na ich obliczu ujrzymy złość, strach i radość. Będą wołać, wodzić wzrokiem za piłką, a nawet mrugać. Warto przy tym zaznaczyć, że piłkarze mają celebrować zdobyte bramki na wiele nowych sposobów. Tych charakterystycznych w grze znajdziemy ponad dziewięćdziesiąt.