Famicom kończy 30 lat!

Dzisiaj 15 lipca. W 1410 roku odbyła się tego dnia Bitwa pod Grunwaldem, którą Niemcy zwą pierwszą bitwą pod Tannenbergiem. O ile każdy Polak datę tę będzie pamiętał po obudzeniu w środku nocy i powie na jej temat chociaż trzy zdania, nie jest ona tak istotna dla naszych sąsiadów zza zachodniej granicy. Co może jednak nieco ważniejsze dla tej wiadomości, dokładnie 30 lat temu miała miejsce premiera konsoli Nintendo, która na jej ziemi ojczystej zwana była Famiconem! Wszystkiego najlepszego staruszku! Skoro już więc wszyscy się zebraliśmy, a świeczki zostały zdmuchnięte, powspominajmy chwilę te wspaniałe czasy, kiedy nie ukazało się jeszcze żadne Call of Duty.

Famicom, czyli po prostu Family Computer, ukazał się po raz pierwszy 15 lipca 1983 roku w Japonii. W 1985 roku cieszyli się nim już gracze w Stanach Zjednoczonych, a Europa musiała czekać na jego premierę 3 lata. Chociaż NES w wyglądzie różnił się znacznie od Famicomu, w Europie Środkowej, a szczególnie w Polsce, wielką popularnością cieszył się klon konsoli, o wyglądzie typowo japońskim, lecz ze zmienioną kolorystyką – Pegasus. Co ciekawe, jego kolorystyka zmieniona została na tą, którą każdy kojarzy z pewnością z oryginalnym NES-em.

Klony Famicomu były tak popularne, że ich sprzedaż kontynuowana była nawet po tym, kiedy oryginalna konsola dawno przestała być produkowana. Wciąż zresztą nabyć je można w najrozmaitszych odsłonach, przypominających konsole PlayStation, SEGA Saturn i inne sprzęty. Pegasus, którego kojarzyć może większość z nas, popularnością cieszył się, prócz rzecz jasna Polski, również w Serbii i Bośni. Do zestawu dołączone były dwa kontrolery i pistolet, który przypominał oryginalny Zapper. Chociaż konsola nie miała wbudowanych w pamięć wewnętrzną gier, gratis dołączono do niej kartridż Contra 168-in-1. To właśnie dzięki niemu poznać mogliśmy takie klasyki jak Super Mario Bros., Pac-Man, Contra, Arcanoid, Tetris, czy Galaga. Dzisiaj cały ten zestaw jest już emulowany i dostępny dla chętnych w Internecie. By uczcić więc trzydziestolecie tej popularnej i legendarnej już konsoli, wszyscy być może na pół godziny powrócić powinniśmy do tych odległych czasów, kiedy jak zaczarowani wpatrywaliśmy się w ekran, zastanawiając się jak też działać może plastikowy pistolet.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!