Fabuła nie jest ważna

Fabuła nie jest ważna

Z której strony ugryźć gry wideo? Nad tym pytaniem zastanawiało się wielu teoretyków mediów. Gry elektroniczne są stosunkowo młodym (chociaż już może nie aż tak, jak ciągle się to podkreśla) rodzajem rozrywki. Dodatkowo, mimo że czerpią z literatury i twórczości kinematograficznej, zdają się wytwarzać zupełnie nowy, trudny na pierwszy rzut oka do uchwycenia typ odbioru. Co więc charakteryzuje ten fenomen i w jaki sposób można go badać?

Generalnie istnieją dwa podejścia metodologiczne do gier. Jedno, zwane narratologicznym, zrzesza badaczy, którzy uznali, że gry nie wprowadzają żadnego rodzaju innowacji do opowiadania historii. Poddają oni owo nowe medium takiej samej analizie, jaką stosowano wcześniej wobec literatury, filmu i innych dziedzin kultury, które charakteryzują się tym, że mają fabułę. Badają więc powiązania pomiędzy różnymi dziełami, traktując gry wideo jako kolejny sposób prowadzenia narracji. Podejście to jednak jest dla gier elektronicznych niezwykle krzywdzące.

Pierwsza gra w historii z określonym bohaterem?Gry wideo nie wzięły się przecież z powietrza. Zostały zbudowane na bazie licznych poprzedników, którzy tak samo jak one skupiali się głównie na rozrywce i rywalizacji pomiędzy graczami. Należałoby się więc zastanowić: czy piłka nożna opowiada jakąś historię? Może chińczyk to epicka saga o czterech rasach, które podróżują dookoła świata, chociaż ich dom przez cały czas jest tak blisko? Nie, gry nigdy nie były nierozerwalnie związane z fabułą. Zawsze miały natomiast kilka innych wyznaczników.

Po pierwsze – musiały posiadać zasady. Dotyczy to każdej gry – bez względu na to, czy jest to gra karciana, elektroniczna czy planszowa. Po drugie – ważny jest wynik. Ten z kolei musi być policzalny i zmienny – np. po zebraniu dostatecznie dużej ilości punktów gra kończy się zwycięstwem jednego z uczestników, lecz nie zawsze musi wygrać właśnie on. Dodatkowo wynik powinien wiązać się z waloryzacją – jeśli np. gramy w brydża, to wszyscy wiedzą, że drużyna, która zebrała więcej punktów, wygrywa. Wygrana oznacza wynik pozytywny, przegrana – negatywny. To wiąże się z kolei z zaangażowaniem uczestników gry. Oczywiste jest, że będziemy dążyć do jak najbardziej pozytywnego wyniku (wygrany będzie wtedy szczęśliwy, przegrany natomiast poirytowany bądź smutny – istotne jest zaangażowanie emocjonalne). Zasady pozwalają oddziaływać różnymi akcjami na przebieg rozgrywki, co z kolei ma znaczny wpływ na wynik. I na koniec – konsekwencje, które wiążą się z graniem. Mogą one dotyczyć negocjacji, która będzie miała efekt w rzeczywistości – tu wspomnę o zakładach lub grach hazardowych. Jest to opcjonalna cecha gier, jednak jest ona dość znacząca, kiedy np. gra się w papier-nożyce -kamień po to, by zdecydować, kto dzisiaj zmywa naczynia.

Jak widać, fabuła nie jest elementem, który zalicza się do wymienionych powyżej cech gier. Z tego założenia wyszli badacze drugiego aspektu metodologicznego – ludologii (ludos – zabawa, gra, rozrywka; logos – nauka). Uznali oni, że gry tworzą przede wszystkim reguły, a fikcja, która może być cechą danej gry, jest zjawiskiem przypadkowym i drugorzędnym. Jeśli rozgrywka umie być interesująca (wciągnąć nas) bez fabuły, a gra z fabułą potrafi być źle wykonana i tym samym nie oferować rozrywki, to znaczy, że historia nie jest jej ważną i znaczącą częścią.

Postanowili zatem skupić się na badaniu mechaniki rozgrywki i zasad gier. To podejście z pewnością dowodzi lepszego wyczucia tego medium. Pozwala również analizować zjawisko gier bez odwoływania się do innego rodzaju przejawów kultury, jak film czy literatura, oraz zarysowuje dla nich nowe terytorium, nieosiągalne jeszcze dla innych mediów.

Arkanoid, czyli historia patyka odbijającego piłeczkę.Może lepiej zobrazują to konkretne przykłady. Choćby klasyczna pozycja z roku 1985 autorstwa Nintendo: Super Mario Bros. Fakt, że Mario ma uratować księżniczkę, do wielu z nas dotarł dopiero w momencie, gdy doszliśmy do pierwszego zamku. Czy sama postać księżniczki była tu w ogóle istotna? Nie. Gra przede wszystkim polegała na przechodzeniu od punktu A do punktu B i wykazywaniu się umiejętnością omijania wszelkich stających nam na drodze przeszkód i wrogów. Jeśli nie jest to przykład, który w pełni obrazuje postawioną na wstępie tezę, przyjrzyjmy się innemu klasycznemu tytułowi. O czym opowiada Tetris (1984)? O niczym. A można grać w niego godzinami bez odczucia znużenia. To samo dotyczy Bejeweleda (2001), różnego rodzaju shooterów, Arkanoida (1986), bubble blasterów i wielu innych typów gier, które wciąż doczekują się wznowień niezależnie od tego, jak dawno temu powstały. Zostawiłam jeszcze na sam koniec jeden przykład, o tyle ważny, że zbudował poniekąd historię gier elektronicznych. Jaka opowieść przedstawiona jest w Pongu?

Spór pomiędzy narratologami a ludologami wciąż jest żywy. W lutym tego roku zabrał w nim głos Kirk Hamilton, który podszedł do tej kwestii w dość ciekawy sposób. Zaproponował, by rozgrywkę i fabułę w grach traktować analogicznie do warstwy muzycznej i tekstów piosenek. Choć tworzą one spójną całość, można je oczywiście postrzegać i badać osobno. Jednak po wyjęciu z utworu muzycznego samego tekstu i nierozpatrywaniu go w kontekście tego rodzaju dzieła, w istocie stajemy już przed zupełnie innymi wartościami. Sam tekst piosenki analizowany może być jako wiersz. Powiązać możemy go z innymi utworami poetyckimi czy prozą, jednak po odrzuceniu muzyki traci swój pierwotny charakter. Co natomiast stałoby się, gdyby usunąć tekst i zostawić samą warstwę muzyczną? Wciąż mielibyśmy do czynienia z muzyką. To samo dzieje się właśnie w przypadku gier, które w pewnym zakresie operują fikcją.

W tej chwili rynek gier i gier elektronicznych rozrósł się na tyle, że często nie sposób rozdzielić obu tych warstw. Należy jednak każdorazowo zastanowić się nad faktem, czy jeśli gra wydaje się zła, to chodzi nam o fabułę czy o to, w jaki sposób przebiega rozgrywka? Z pewnością okaże się wtedy, że chociaż gra oferuje średnio zajmującą historię, wciąż sprawia niewiarygodną przyjemność, ze względu na zastosowane w niej rozwiązania. Jeśli natomiast przedstawiana w niej opowieść jest wciągająca i angażująca, a elementy podstawowe gry (jak np. mechanika) napisane niedokładnie lub po prostu kiepsko, to nie doczekamy nawet końca historii, ze względu na ciągłą irytację.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Rebel Wolves potwierdza. Dawnwalker to ich debiutancka gra
Rebel Wolves potwierdza. Dawnwalker to ich debiutancka gra
Assassin's Creed Red to potężna inwestycja Ubisoftu. Jest przeciek
Assassin's Creed Red to potężna inwestycja Ubisoftu. Jest przeciek
DualSense V2 wycieka. Czyżby mocniejsza bateria?
DualSense V2 wycieka. Czyżby mocniejsza bateria?
Horizon Forbidden West na PC coraz bliżej. Nvidia wkracza do akcji
Horizon Forbidden West na PC coraz bliżej. Nvidia wkracza do akcji
Imponująca sprzedaż Cyberpunk 2077: Phantom Liberty. Liczby mówią wszystko
Imponująca sprzedaż Cyberpunk 2077: Phantom Liberty. Liczby mówią wszystko
Xbox Game Pass z mocnymi grami w styczniu. Potężne otwarcie roku
Xbox Game Pass z mocnymi grami w styczniu. Potężne otwarcie roku
Star Wars Outlaws: wycieka termin premiery. Ubisoft dementuje
Star Wars Outlaws: wycieka termin premiery. Ubisoft dementuje
PS5 rozbija bank. Imponujące wyniki sprzedaży
PS5 rozbija bank. Imponujące wyniki sprzedaży
The Day Before za niespełna tysiąc złotych. Nie, to nie żart
The Day Before za niespełna tysiąc złotych. Nie, to nie żart
Hakerzy ujawnili plany Insomniac Games. Sześć gier na liście
Hakerzy ujawnili plany Insomniac Games. Sześć gier na liście
PS5 Pro z własnym DLSS. Nieoficjalne doniesienia o planach Sony
PS5 Pro z własnym DLSS. Nieoficjalne doniesienia o planach Sony
Nie będzie The Last of Us Multiplayer. To już pewne
Nie będzie The Last of Us Multiplayer. To już pewne
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI! 👇