Nie jest to być może sukces pokroju World of Warcraft, czy zapowiedzianego ostatnio na konsole Diablo III, jednak wciąż niewątpliwie jest kamieniem milowym dla społeczności i twórców. Istnieje więc powód do świętowania!
Wzrost liczby użytkowników tłumaczyć można wydaniem kolejnego, osiemnastego już rozszerzenia do EVE Online - Retribution, które dostępne jest od 4 grudnia zeszłego roku. Twórcy uważają je za najbardziej udany dodatek, jaki kiedykolwiek wypuścili.
W zeszłym miesiącu udostępniono użytkownikom PS3 otwartą betę Dust 514, która dzieli z EVE Online nie tylko serwery, ale i świat przedstawiony.
W przyszłości chcielibyśmy, by platformy PC i PS3 były ze sobą mocniej powiązane. Dla nas była to niezwykle długoterminowa decyzja - mówił Kjartan Pierre Emilsson, główny projektant gier.
Prezes CCP, firmy odpowiedzialnej za obie gry, Hilmar Pétursson jest niezwykle dumny z przekroczenia magicznej granicy 500 tysięcy użytkowników:
Fakt iż dziesięć lat po ogłoszeniu gry i ciężkiej pracy jaką w nią włożyliśmy, doczekaliśmy się pół miliona użytkowników, jest bardzo inspirujący. Dla mnie jest to zatwierdzenie, że EVE Online będzie trwać tak długo, jak długo będziemy postępować z nią (!) słusznie. Nie przekroczyliśmy tego punktu sami; miliony graczy pomogły nam pokonać tą granicę. Jestem teraz pewien tego, co wcześniej zachowywałem tylko dla siebie: EVE Online przeżyje nas wszystkich.
Czy w 2023 spodziewać się więc możemy wiadomości na temat tego, że gra odnotowała milion graczy? Czy może ludzie przekonają się do wieloosobowej gry kosmicznej szybciej? Na te i wiele innych odpowiedzi przyjdzie nam poczekać.