W wywiadzie z serwisem cvg podczas konferencji na temat konsoli 3DS w Amsterdamie Yarnton zapewnił, że nowa konsola przenośna firmy ma wbudowane naprawdę solidne zabezpieczenia przeciw piratom. Dodał też, że w dużej mierze epoka nielegalnego kopiowania materiałów zbliża się do swojej naturalnej śmierci, a już na pewno minęła złota era piractwa.
"Ludzie zaczynają zdawać sobie sprawę z faktu, że gry, muzyka i film są sporą częścią ekonomii danego państwa. W związku z tym muszą oni zrobić wszystko, żeby chronić te rzeczy", powiedział Honeywell.
Obaj panowie wspomnieli także o nowych prawach i decyzjach sądowych, które wpłynęły na to, że piractwo staje się coraz trudniejsze. Yarnton wrócił do koszmaru kartridży R4, które pozwalały w dość prosty sposób korzystać z nielegalnego oprogramowania na konsoli DS. W procesach o ich rozprowadzanie padły w końcu wysokie wyroki dla piratów, a niektóre kraje nawet je zdelegalizowały.
Yarnton zapewnił, że doświadczenia z przeszłości wpłynęły na jakość zabezpieczeń w 3DS-ie, i choć nie mógł oczywiście wdawać się w szczegóły techniczne, to zapewnił, że poziom bezpieczeństwa jest naprawdę wysoki, zarówno w przypadku tytułów ze stajni Nintendo, jak i innych twórców.
Na samym końcu panowie zastrzegli, że nie chcą się za mocno przechwalać swoimi zabezpieczeniami, bo takie zachowanie działa jak płachta na byka, i tylko zachęciłoby wszelkiej maści piratów do zmierzenia się z nowym produktem firmy. 3DS zadebiutuje u nas 25 marca, a więcej na temat tej produkcji dowiecie się tutaj.