Tak wyglądało Elite.
Elite: Dangerous, bo tak nazywać się ma kolejna część dawnej produkcji, ma być logiczną kontynuacją Elite i bazować będzie na systemie znanym już z lat 80. Gracze rozpoczynać mają rozgrywkę z małym statkiem, by przez wymianę dóbr, plądrowanie i eksplorację kosmicznych lokacji wkrótce zdobyć lepszą flotę i możliwości walki. Dodatkowo będą mogli oni wchodzić w kooperację z innymi lub z nimi konkurować.
Nad Elite: Dangerous pracuje zresztą człowiek, który odpowiedzialny był za oryginalne Elite - David Braben. Jest on postacią ważną dla historii gier elektronicznych. Spod jego ręki wyszedł w 1987 roku Zarch, który używał trójwymiarowej grafiki – w czasach, kiedy ukazała się gra, było to niezwykłe osiągnięcie.
Jak podkreśla Braben, nad kontynuacją Elite pracował już od bardzo długiego czasu. Wszystkie wcześniejsze próby produkcji tytułu okazały się niestety bezowocne. Doprowadziły jednak do stworzenia elementów gry, których spodziewać się możemy w Elite: Dangerous. Braben podkreślił, że istnieje już np. system dołączania graczy do serwerów, który zapewnić ma optymalny balans rozgrywki.
Jeśli Elite: Dangerous doczeka się odpowiedniego wsparcia, premiery spodziewać się możemy w marcu 2014 roku. Gra ukazać się ma docelowo na PC.