Pracownicy studia rozpoczęli strajk, po tym jak 80-osobowe studio musiało zwolnić aż 51 pracowników. Gdzie szukać winnego? Ludzie z Eden Games wskazują Atari, swojego wydawcę i firmę matkę.
"Przez kilka lat obserwowaliśmy zmiany w kierownictwie i osoby te nie wahały się wzbogacać mimo ciężkiej sytuacji finansowej firmy. Atari nie negocjuje warunków zwolnień z pracownikami, a my aż do teraz skłonni do współpracy i respektowania terminów zwolnień", przeczytać możemy w liście wysłanym do redakcji serwisu Gamesindustry.biz.
Jakie są cele strajkujących? Po pierwsze zwrócić na siebie uwagę. Po drugie zaaranżować spotkanie z szefem Atari, Jimem Wilsonem. Po trzecie zmusić Atari do traktowania zwalnianych pracowników studia Eden tak jak swoich własnych. Brzmi to całkiem rozsądnie.
Strajk trwał będzie zaledwie jeden dzień i ma zaprezentować mobilizację i determinację pracowników. Atari na razie nie skomentowało całej sytuacji.