„Poszło im bardzo dobrze w 2007 i 2008, ale w kolejnych latach zaczęli już zwalniać. Myślę, że biznes Wii po prosty by eksplodował gdyby cena spadła do poziomu 99 dolarów”, mówi Riccitiello.
„Teraz mają już konkurencję w postaci Sony i Microsoftu, na rynku kontrolerów opartych na ruchu. Gdyby bardziej promowali gry third-party, a nie tylko swoje własne i obniżyli cenę konsoli, to Wii otrzymałoby nowe życie”.
„Dla wszystkich wydawców jest to powód do wielkiej frustracji, że Nintendo w ogóle nas nie promuje i woli skupić się wyłącznie na swoich grach”.