EA przeprasza za bałagan z SimCity

Po ostatnich kłopotach, których doświadczyli chętni do gry w SimCity oraz informacjach o tym, które krążą już chyba w całym dostępnym człowiekowi Internecie, EA postanowiło oficjalnie przeprosić graczy, którzy przez niedopatrzenia firmy nie mogą uruchomić zakupionej przez siebie gry.

Po tym, kiedy wielu graczy pragnęło zalogować się na jeden z dostępnych serwerów, która to akcja wymagana jest do uruchomienia nawet prywatnej gry, zmuszeni oni byli czekać przez dłuższy czas w kolejce. Po jakimś czasie wiele z owych serwerów przestało działać w ogóle. Doprowadziło to do znacznej i zrozumiałej irytacji graczy, którzy postanowili podzielić się swoimi spostrzeżeniami na ten temat na wszystkich popularnych forach, które dotyczą gier. EA podchwyciło wielką falę nienawiści i postanowiło zareagować na nią w następujący sposób:

Serwery SimCity są w tej chwili zalewane przez masę burmistrzów, którzy chcą zarządzać swoimi miastami - przeczytać możemy na oficjalnej stronie gry.

Niektórzy gracze mogą napotkać pewne problemy i opóźnienia podczas próby połączenia z serwerami – być może nie będą też w stanie stworzyć w tej chwili własnego miasta. Dodatkowo wciąż dochodzą do nas wiadomości na temat błędów i opóźnień jeśli idzie o listy znajomych i prywatne wiadomości. Pracujemy nad tym, by oczyścić korki z dróg i dopuścić graczy do zarządzania własnymi miastami tak szybko, jak tylko to będzie możliwe.

Przepraszamy wszystkich za wszelkie niedogodności i liczymy na waszą cierpliwość w trakcie czasu, który poświęcamy na doprowadzenie wszystkiego do porządku.

EA już od dłuższego czasu spotkało się z głosami krytyki na temat decyzji o potrzebie ciągłego połączenia z Internetem do grania w SimCity. W tej chwili rozżalenie graczy przybrało jednak na sile i nic nie wskazuje na to, by chcieli spuścić oni z tonu. Czy oficjalne przeprosiny są w stanie ich uspokoić? Zgaduję, że nie.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE