Jedną z sił Nintendo w związku z konsolami był zawsze mocny zestaw tytułów i postaci, które kojarzone są z konsolą. Najlepszymi grami na Wii pozostają obie części Super Mario Galaxy, czyli produktu stworzonego wewnętrznie.
Z drugiej strony słaba wydajność Wii w porównaniu z Xboksem 360 i PlayStation 3 skutecznie powstrzymywała gigantów rynku przed tworzeniem tytułów na wyłączność na konsolę Nintendo, a także powstrzymywała graczy od zabawy z największymi hitami takich wydawców jak Electronic Arts czy Activision.
Sytuacja ta ulegnie teraz zmianie za sprawą Ubisoftu, który już zapowiedział garść tytułów przeznaczonych na Wii U, a także rewolucyjną strzelankę, która pojawi się wyłącznie na tej konsoli.
"Nowa konsola jest wspaniałym źródłem inspiracji dla naszych deweloperów. Technologia jaką w niej znajdziemy pozwoli naszym zespołom na rozwinięcie wizji wciągających i innowacyjnych gier", powiedział Yves Guillemot, szef Ubisoftu.
Tytuły jakie trafią na konsolę Nintendo to serie Assassin's Creed i Raving Rabbids, a także Tom Clancy's Ghost Recon Online.
Tuż po wczorajszej konferencji Nintendo w studio serwisu GameTrailers pojawił się Reggie Fils-Aime, szef północnoamerykańskiego Nintendo, który został pociągnięty za język w sprawie gier na nową konsolę. Przedstawił on wizję firmy i sprzętu, który nie skupia się na osiągnięciach technologicznych, a bardziej na "przeżyciach" jakie dostarcza graczom.
Między wierszami można było wyczytać (zresztą Fils-Aime w zasadzie w pewnym momencie prawie się do tego przyznał), że "przeżycia", które niewątpliwie Nintendo potrafiło zapewnić, są w pewnej mierze przykrywką dla sprzętowej niemocy Wii. Następca nie będzie miał tego ograniczenia, więc firma ma szansę dostarczyć to, z czego jest znana, a także to czego jej dotychczas brakowało.
Fils-Aime odniósł się także do tego, że mnóstwo ludzi na świecie wciąż ma w domu Wii i tak łatwo nie będzie chciało rezygnować ze swojej zabawki na rzecz nowego, zupełnie odmiennego sprzętu. Sytuacja będzie się miała podobnie jak w przypadku DS-a i 3DS-a - obie konsole współistnieją na rynku, a sprzedaż obydwu jest zadowalająca. Obniżki cen (co w zarówno w przypadku Wii i DS-a jako tych "starszych" konsol już miało miejsce) pozwoli Nintendo kontrolować sytuację na rynku.
Wspieranie dwóch konsol, wejście w świat gier nowej generacji, najpopularniejsze handheldy na rynku - wydaje się, że japońska firma ma przed sobą świetny okres.