I tak, i nie. Na długo przed pierwszymi trailerami wiedziałem, że Elektronicy zapewnią sobie moją sympatię dzięki Mass Effectowi 3. I nie myliłem się. Pokazany na konferencji Microsoftu gameplay z wykorzystaniem Kinecta doskonale unaocznia, jak dojrzewała seria i jak spektakularnym zakończeniem będzie ostatni rozdział trylogii. A trzeci Mass Effect to właśnie skala. Pojedynek ze Żniwiarzem, zaprezentowany na E3, to tylko namiastka tego, co czeka nas w pełnej grze.
Choć wiem, że są tysiące graczy niezadowolonych z podejścia BioWare do ogólnej formy gameplayu, a przede wszystkim zmian w walce i uczynienia gry jeszcze bardziej action niż RPG, osobiście nie mogę doczekać się starć z wykorzystaniem Omni-blade, czyli ostrza generowanego podobnie do rękawic techników. Nie wdając się zbytnio w szczegóły, powiem tylko, że do drużyny Sheparda wróci kilka znajomych twarzy, walka z którymi to czysta przyjemność. Szkoda, że Mass Effect 3 zobaczymy dopiero w marcu przyszłego roku. Ale zdecydowanie jest na co czekać.
Mass Effect 3Jakby tempo nie było wystarczające, EA zaprezentowało od razu nowe materiały z Need for Speed: The Run. To już bardziej przemieszanie pierwszych NFS-ów z Burnoutami oraz dodanie namiastki... Heavy Rain. W grze nie tylko wysiądziemy z samochodu, ale i weźmiemy udział w scenach pełnych QTE (Quick Time Events). Pokaz skupił się jednak na ucieczce przed policją z sytą porcją rozwałki okolicznych pojazdów i miejmy nadzieję, że właśnie na ten element zostanie położony nacisk.