Red Thread Games (firma Ragnara Tørnquista, odpowiedzialnego za scenariusz wcześniejszych części) pochwaliło się pierwszym obrazkiem z gry. Być może nie jest tego wiele, ale zawsze coś! Oto on:
Wraz z nim na stronie studia ukazało się kilka informacji na temat tego, czego spodziewać się możemy w grze.
Po pierwsze dany nam do dyspozycji w grze obszar ma być zdecydowanie większy niż ten, który pamiętać możemy z Dreamfalla. Spodziewać się też możemy znacznie więcej życia na tworzonych w tej chwili specjalnie dla nas ulicach. Co oprócz tego? Powraca Mercuria. Minęło trochę czasu od zakończenia historii przedstawionej w Dreamfallu, kilka rzeczy się zmieniło. W jaki sposób? Na tą informację przyjdzie nam jeszcze poczekać (chociaż twórcy obiecują, że już nie tak długo, jak można by się tego po nich spodziewać).
O ile wydarzenia z Dreamfalla głównie kojarzone są przez nas z zimą, Dreamfall Chapters ukaże nam wszystkie pory roku (powyższy obrazek ukazuje np. jesień). I niezwykle ważne ostatnie zapewnienie twórców: rzeczywiście tworzą grę. Nie ogłosili jej tylko dlatego, by uniknąć pytań rodziców na temat tego, co robią ze swoim życiem. Możemy więc spokojnie czekać.