WAŻNE
TERAZ

ENA wobec Marcina Romanowskiego. Jest decyzja sądu

Dragon Age II – subiektywnie za pięć dwunasta

Dragon Age II – subiektywnie za pięć dwunasta

Greg Zeschuk to sympatyczny facet. Przez ostatnie lata trochę mu się przytyło, co w połączeniu z nieco dłuższymi włosami sprawia, że najbardziej rozpoznawalna twarz BioWare jawi się jako sąsiad z podwórka. I tenże gość (będący jednym z prezesów kanadyjskiego studia) z rozbrajającym uśmiechem wywraca do góry nogami to, pod czym podpisał się przy pierwszym Dragon Age. Jak w tej chwili przedstawia się kontynuacja, której premiera już niebawem? Ekstrawagancko.

Bohater

Pierwszą rzeczą, jaka zaszokowała miliony graczy na całym świecie, była zmiana głównego bohatera. Dragon Age: Początek, jak na „duchowego spadkobiercę” Baldur's Gate przystało, pozwalał wcielić się w bezimiennego Szarego Strażnika. Mało tego, mogliśmy wybierać spośród trzech klasycznych dla tego typu gier ras (człowiek, elf, krasnolud). Teraz, nie dość, że nasza postać jest konkretną osobą, to należy wyłącznie do gatunku homo sapiens. Ale nawet to, że mamy szansę pokierować zarówno kobietą, jak i mężczyzną, nie zaciera wrażenia, że Kanadyjczycy grali ostatnio w jakieś japońskie pstrokacizny. Ciekawe, jak w związku z tym wypadnie pozostawienie bez zmian podstawowych profesji. Znów możemy zdecydować się na wojownika, maga lub łotra, których da się w trakcie gry odpowiednio wyspecjalizować. Co warto podkreślić, zmniejszyła się liczba dostępnych specjalizacji. Zamiast czterech mamy trzy, ale znacznie lepiej opracowane niż w poprzedniej odsłonie serii. Zmianie uległy także projekty postaci. Obiegowy żart o tym, że w Mass Effect nie ma ludzi grubych, został najwyraźniej wzięty pod uwagę już przy okazji pierwszego Dragon Age, jednak i tej grze daleko było do różnorodności. Modele zostały odbite od jednej matrycy, z nieznacznymi tylko kosmetycznymi poprawkami. Dragon Age II stanowi pod tym względem niemałą rewolucję.

Wizualnie bohaterowie przedstawiają się teraz znacznie bardziej drapieżne, czasem niemal komiksowo, ale na szczęście bez typowych dla japońskiej stylistyki androgynicznych postaci. Już w niedawno wypuszczonym demie napotykamy nader szerokie spektrum NPC-ów, którzy zdecydowanie odbiegają od niby oldschoolowego, ale i mdłego stylu z pierwszej części. Choć zachowane są granice przyzwoitości, najmocniejszym uderzeniem jest znana doskonale z Dragon Age:Początek Flemeth. W tamtej grze była po prostu kolejnym modelem ze zmarszczkami na twarzy, teraz zyskała zdecydowanie wyrazistszy rys wizualny. I nie chodzi nawet o przemianę w smoka, Flemeth wygląda bowiem jak skrzyżowanie Lulu (Final Fantasy X) z Morrigan, przemnożoną przez kilkanaście lat historii demonicznych antybohaterów. Trzeba przyznać, że ta zmiana wychodzi grze akurat na dobre.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Rebel Wolves potwierdza. Dawnwalker to ich debiutancka gra
Rebel Wolves potwierdza. Dawnwalker to ich debiutancka gra
Assassin's Creed Red to potężna inwestycja Ubisoftu. Jest przeciek
Assassin's Creed Red to potężna inwestycja Ubisoftu. Jest przeciek
DualSense V2 wycieka. Czyżby mocniejsza bateria?
DualSense V2 wycieka. Czyżby mocniejsza bateria?
Horizon Forbidden West na PC coraz bliżej. Nvidia wkracza do akcji
Horizon Forbidden West na PC coraz bliżej. Nvidia wkracza do akcji
Imponująca sprzedaż Cyberpunk 2077: Phantom Liberty. Liczby mówią wszystko
Imponująca sprzedaż Cyberpunk 2077: Phantom Liberty. Liczby mówią wszystko
Xbox Game Pass z mocnymi grami w styczniu. Potężne otwarcie roku
Xbox Game Pass z mocnymi grami w styczniu. Potężne otwarcie roku
Star Wars Outlaws: wycieka termin premiery. Ubisoft dementuje
Star Wars Outlaws: wycieka termin premiery. Ubisoft dementuje
PS5 rozbija bank. Imponujące wyniki sprzedaży
PS5 rozbija bank. Imponujące wyniki sprzedaży
The Day Before za niespełna tysiąc złotych. Nie, to nie żart
The Day Before za niespełna tysiąc złotych. Nie, to nie żart
Hakerzy ujawnili plany Insomniac Games. Sześć gier na liście
Hakerzy ujawnili plany Insomniac Games. Sześć gier na liście
PS5 Pro z własnym DLSS. Nieoficjalne doniesienia o planach Sony
PS5 Pro z własnym DLSS. Nieoficjalne doniesienia o planach Sony
Nie będzie The Last of Us Multiplayer. To już pewne
Nie będzie The Last of Us Multiplayer. To już pewne
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE 🎯