DLC do gier wydanych na konsole Nintendo będą mogli kupić zarówno posiadacze 3DS-a, jak i Wii U. W tym pierwszym przypadku system umożliwiający publikację rozszerzeń będzie dostępny dla twórców do końca tego roku.
Nintendo obiecało zadbać o jakość pojawiających się na ich platformach DLC. Spodziewać mamy się czegoś w rodzaju dodatkowych poziomów, czy innych rozszerzeń których chcą sami gracze. Eliminowane będą DLC „niskiej jakości” takie jak klucze odblokowujące całą grę, czy ulepszające statystyki, ponieważ „nadszarpnęłyby one długofalowe relacje klientami”. Brzmi to obiecująco, miejmy nadzieję, że firmie uda się dotrzymać postanowień.
Jednocześnie Satoru Iwata jednoznacznie wykluczył możliwość pojawiania się na platformach firmy gier typu „free to play” z systemem mikrotransakcji, ponieważ „zniszczyłyby one jakość gier z jakich słynie Nintendo”.
Pomimo tego, że wskaźnik połączenia klientów z Internetem jest wyższy w przypadku właścicieli 3DS-a, niż oryginalnego DS-a, to firma nadal nie jest z niego zadowolona. Chciałaby zwiększyć ilość osób dokonujących wirtualne zakupy w eShopie z obecnych 5% do 10%. Celem Nintendo, w ciągu trzech najbliższych lat, będzie sprawienie, żeby klienci z taką samą chęcią kupowali produkty z dystrybucji cyfrowej, jak i z tradycyjnej.