źródło: USPTOJak wynika z dokumentu, konsola Disneya miała wykorzystywać zarówno motyw rozszerzonej rzeczywistości (AR), jak i obraz 3D. W przeciwieństwie do urządzenia Nintendo, nowa platforma wymagałaby jednak posiadania specjalnych okularów. Co istotne, Disney zamierzał użyć tych dwóch funkcji do "ożywiania" przedmiotów znajdujących się w naszym otoczeniu. Czyli na talerzach pojawiałyby się wesołe twarze, a buty tańcowałyby w przedpokoju i śpiewały filmowe piosenki. Przynajmniej ja tak to widzę.
Jeżeli zagłębicie się w dokument patentowy, z pewnością rzuci wam się w oczy obrazek z projektem wyglądu samego urządzenia (powyżej). Czy tak miałaby wyglądać odpowiedź Disneya na 3DS-a? Prawdopodobnie już się nie dowiemy, ponieważ od 2011 r. sporo się zmieniło, a firma Myszki Mickey ma teraz zupełnie nowe priorytety. Między innymi chodzi o skupienie się na grach społecznościowych i mobilnych, o czym pisałem przy okazji historii z wykupieniem Lucasfilm przez Disneya.
Pełne zgłoszenie patentowe Disneya znajdziecie w tym miejscu.