Ze zwiastuna można wyciągnąć szczątkowe informację, na przykład dotyczące umieszczenia akcji w futurystycznym Londynie targanym jakimś konfliktem, którego będziemy częścią. Splash Damage uruchomiło stronę internetową, pozwalającą zaklepać sobie pseudonim w grze i nic poza tym. Na razie nie ma mowy o jakichkolwiek beta testach czy innych atrakcjach.
Pewnym jest, że Dirty Bomb, podobnie jak wspomniany Brink, będzie sieciową strzelanką z widokiem FPP. Różnicę stanowi platforma docelowa, gdyż nowa gra ma być tytułem na wyłączność dla pecetów. Na ujawnienie daty premiery musimy jeszcze poczekać.