„Beta Battlefielda 3 bazuje na wersji gry, która pochodzi sprzed ponad miesiąca. Tak jak w przypadku standardowej procedury przed wydaniem gry, także beta musi przejść szereg testów czy procesów certyfikacji. Oznacza to, że jej kod jest stosunkowo wczesny i nie odzwierciedla jakości pełnej gry”, podaje Troedsson.
„Musieliśmy tak postąpić, aby zapewnić sobie dużą ilość testerów, a w rezultacie wysoką jakość przeżyć po premierze pełnej wersji”.
Troedsson zdradza dodatkowo, że już teraz notuje się sześciokrotnie więcej grających w betę, niż miało to miejsce w przypadku Bad Company 2.
„Doceniamy wasz czas i wasze opinie. Nie tylko wpłyną one na pełną grę, ale także na jej wsparcie jeszcze po premierze”, dziękuje graczom autor. „Finalna gra będzie wyglądała lepiej, będzie się w nią lepiej grało i będzie także lepiej brzmiała, niż beta. To także wasza zasługa”.
Swoimi wrażeniami z bety Battlefielda 3 podzielcie się poniżej, a nasze znajdziecie pod tym adresem.