Głównym miejscem polskiej premiery był dom handlowy Złote Tarasy, przed którym zebrało się ponad 3 tysiące osób (niektóre z nich ustawiły się w kolejce już za dnia). Wydarzeniu towarzyszyły wielkie emocje. Kiedy o północy rozpoczęto sprzedaż gry, na sklep rzuciła się fala graczy, nad którymi z trudnością udało się zapanować. Najwięksi fanatycy czekali nawet do 3 rano, by zdobyć podpis przedstawicieli twórców gry, obecnych na premierze.
Polscy fani Diablo w Złotych TarasachNiestety nie wszyscy, którzy zakupili grę na nocnej premierze, mogli rozpocząć rozgrywkę od razu po powrocie do domu. Diablo III wymaga połączenia z serwerami gry, które nie były w stanie wytrzymać związanego z premierą obciążenia. Gracze na całym świecie narzekali na błędy logowania (słynny już Błąd 37), szczególnie irytujące na samym początku, gdy obciążenie było największe. Później pojawiły się kolejne problemy – gracze odkryli np., że wykonanie kilku konkretnych działań w grze uniemożliwia im dalszą rozgrywkę, a nawet zalogowanie. Poznaliśmy nowe błędy – błąd 3007 czy 315300.
Wczoraj wieczorem Blizzard wyłączył serwery gry na awaryjny przegląd techniczny. Przez kilka godzin logowanie się i granie nie było możliwe.
new WP.player({ width:600, height:338, autostart:false, url: ' http://get-2.wpapi.wp.pl/a,61764431,f,thumb/b/a/f/bafea21129f0ccef6ab46df76dbaf80d/fecf4bbe7a15e3253140f65c03820e85/diablo3_bk_barbaria.mov', });Fragment rozgrywki w Diablo III. Film w wyższej rozdzielczości znajdziecie pod tym adresemChociaż Diablo III zostało oficjalnie zapowiedziane w czerwcu 2008, gry wypatrywano niemal od dnia premiery drugiej części serii. Jej producent, niezwykle ceniona przez graczy firma Blizzard, swoje wysiłki koncentrował jednak przede wszystkim na swojej przebojowej pozycji online, World of Warcraft, wydanej w 2005 roku. Producent, słynący z tego, że gry wydaje bardzo rzadko, ale zawsze jest to wielkie wydarzenie, był gotowy z Diablo III dopiero teraz, po długim okresie testów. Wygląda jednak na to, że nie wszystkie problemy udało się w nich wyeliminować.
Tego typu problemy w pierwszych dniach popularnych produkcji online są dla świata gier czymś typowym. Podobnie było chociażby z Battlefieldem 3 czy Assassin’s Creed: Brotherhood. Na usprawiedliwienie Blizzarda można by więc napisać, że firma nie różni się w tym przypadku od innych.