Devil May Cry - zapowiedź

Devil May Cry - zapowiedź
25.10.2010 15:43
Maciej Smoliński
Maciej Smoliński

Devil May Cry - zapowiedź

Dante Sparda, bohater Devil May Cry, po raz pierwszy pojawił się na konsolach w 2001 roku. Białowłosy, pozbawiony skrupułów przedstawiciel japońskiej mango-młodzieży, ubrany w czerwony płaszcz siał postrach wśród demonów przy pomocy wielkiego miecza oraz dwóch szybkostrzelnych pistoletów. Z czasem bohater powoli wypadał ze swej roli, aż w czwartej części, wydanej w 2008 roku, przyszło mu przekazać pałeczkę młodszemu od siebie Nero. Jednak Dante postanowił nie dać o sobie zapomnieć: odświeżył się i odmłodniał, by powrócić do nas w nowym DMC.

Ciemnowłosy Dante

Zmiany w wizerunku bohatera widać jak na dłoni. Po pierwsze jego najbardziej rozpoznawalny znak: białe włosy – zostały skrócone oraz zmieniły barwę na czarną, zaś czerwony płaszcz – ustąpił miejsca brązowej skórze. Zmiany widać również na twarzy: pewny siebie Dante zrzucił z niej maskę, dzięki czemu już na jednym z pierwszych filmików z gry da się dostrzec na jego facjacie wyraźne ślady zmęczenia. Ta przemiana głównego bohatera, będącego znakiem rozpoznawczym serii, wywołała oburzenie wśród fanów, szczególnie tych z Japonii lub czujących z Japonią silną więź. Również i od innych graczy popłynęła fala krytyki. Cóż, zamiast japońskiego herosa otrzymamy europejskiego emo tudzież niepełnoletniego, niewyspanego wampira z popularnych obecnie książek.

Limbo City czy RoboCity?

Nie jest to ostatnia zmiana w serii. Miasto Limbo City (bo na 99 procent akcja gry rozegra się właśnie tam) także zbliży się dużo bardziej do rzeczywistości niż w poprzednich częściach. Owszem, dalej będą w nim widoczne wyraźne cechy gothic-horroru, jednak już sam stopień urbanizacji upodobni je do miksu Empire City z inFAMOUS oraz Gotham City z nowego Batmana. Dotychczasowe demony zastąpią cyborgi, będące w zależności od miejsca lub czasu bardziej ludźmi lub bardziej robotami. Ich znakiem rozpoznawczym ma być odrażający, bluźnierczy wygląd.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)