Ian Milham, dyrektor artystyczny gry, powiedział w wywiadzie dla BBC, że firma bardzo chciałaby zaangażować się w projekt, który na podstawie właśnie Dead Space wypuściłby na rynek film akcji, jednocześnie zastrzegając, że nie mogłoby to być jakieś tanie odcinanie kuponów, a produkcja na tak wysokim poziomie jak sama gra.
"Jednym z powodów, dla których Dead Space wciąż jest popularny jest to, że zrobiliśmy w jego przypadku wszystko tak jak trzeba. Film musiałby spełniać dokładnie taki sam warunek".
Visceral pewnie będzie mógł pozwolić sobie na odrobinkę marudzenia jeśli chodzi o filmową adaptację Dead Space 2, bo gra właśnie przebojem wbija się do światowych rankingów sprzedaży. W Wielkiej Brytanii zadebiutowała w tym tygodniu na miejscu pierwszym wyprzedzając takie hity jak LittleBigPlanet 2 i FIFA 11.
Jaki jest najgorszy koszmar wielu graczy? Obejrzeć film na podstawie swojej gry, jakościowo tragiczny. Miejmy nadzieję, że kolejnego obrazu opartego na marce znanej z konsol czy pecetów nie spotka smutny los wielu poprzedników. Zerknijcie do naszego tekstu o Dead Space 2 i zobaczcie, jak fajne mogą być horrory.