Kolejny pomysł jest w zasadzie podobny, z tym że tym razem posadzono mamy z padem w ręku przed sieciową odsłoną Dead Space 2. Założenie było podobne - coś z czym nasza mama sobie nie radzi, jest automatycznie fajne, "cool" i warte nabycia.
Rezultaty okazały się jednak troszeczkę inne, bo uczestniczki filmiku, po początkowych, jak najbardziej naturalnych, kłopotach z dwoma gałkami analogowymi, zaczęły radzić sobie zdumiewająco dobrze, a nawet przeżywać rozgrywkę na ekranie w wyjątkowo emocjonalny sposób. Zupełnie jak gracz z krwi i kości. Może więc idea reklamy powinna zostać zmieniona na: "Nawet twoja mama lubi Dead Space".
John Riccitiello, szef Electronic Arts, powiedział ostatnio, że dobra sprzedaż pierwszej części i ciekawe pomysły marketingowe powinny pozwolić na dwukrotnie wyższą sprzedaż dwójki, jednak pułap 5 milionów kopii wydaje się nierealny.
Dead Space 2 to bezpośredni sequel Dead Space, który po raz kolejny pozwala nam wcielić się w postać Isaaca Clarke'a. Mamy więc survival horror w perspektywie TPP, jednak tym razem autorzy postawili na jeszcze większą dawkę akcji. Zerknijcie do naszej recenzji.