„Możesz słuchać developerów mówiących cały dzień, że nie chodzi o płacenie by wygrać, ale do tego się to sprowadza” – powiedział Jaffe w wywiadzie dla GI International. Zaznaczył jednak, że widzi w modelu free-to-play nie tylko złe, ale i dobre elementy, z czego główną zaletą jest ogromna dostępność tego typu gier dla nowych użytkowników.
Jaffe wspomniał też o fakcie, iż darmowe gry pozwalają zarówno na pięć minut, jak i trzy godziny zabawy, które nie są dzielone długimi ekranami ładowania – dla twórcy gry przeglądarkowe mogą być równie dobre co duże tytuły. Czego chce więc uniknąć w swoim projekcie? Odbierania cech gatunku przez wymuszanie płatności. Za przykład podał strzelanki, które bazują na szybkiej akcji, podczas gdy w produkcjach F2P właściwą frajdę mają dopiero ci, którzy zainwestują dużo czasu lub pieniędzy.
Więcej o przemyśleniach twórcy znajdziecie tutaj.