To, że Spore okazało się wielkim komercyjnym sukcesem (przede wszystkim dzięki Fabryce Stworów), nie jest dla nikogo zaskoczeniem. Podobnie zresztą jak to, że producent gry, firma Maxis, robi wszystko, by marka została jak najbardziej wykorzystana (tudzież wyeksploatowana). Niespodzianką jednak jest to, że najnowszy produkt ze świata Spore o tytule Darkspore ma być, przynajmniej na pierwszy rzut oka, klasycznym dungeon crawlerem, któremu niejako tylko użyczono owego znanego tytułu.
Spore rozwiązania fabularne
Fabularnie Darkspore przeniesie nas w kosmiczną przyszłość, w której bardzo inteligentna rasa Crogenitorów nauczyła się sztuki manipulacji DNA, umożliwiającej zmienianie i tworzenie od podstaw całych światów. Opracowała też tak zwane gwałtowne DNA (e-DNA), pozwalające na bardzo szybkie i bardzo zaskakujące mutowanie wszystkiego wokół. Niestety, coś poszło nie po myśli twórców i e-DNA wszczepione jednemu z Crogenitorów zmieniło go w Darkspore`a, potężną myślącą materię, mającą tylko jeden cel – przekształcić cały wszechświat na swoje podobieństwo. A że e-DNA mutuje praktycznie w kilka sekund, szanse na uratowanie uniwersum zmalały do minimum. No, chyba że znajdzie się kilku śmiałków z całej galaktyki i powstrzyma żądnego władzy Darkspore'a.
Spore możliwości tworzenia bohaterów
Kontrolę nad owymi śmiałkami przejmie gracz, ale nim ich sobie dobierze, będzie musiał ich stworzyć w nowej Fabryce Stworów. Zabraknie tu jednak całkowitej dowolności, bo operować mamy jedynie w pięciu strukturach: bio- (roślinność), cyber- (roboty), plazma- (kontrola ognia, wody i innych żywiołów), kwanto- (manipulacja czasem i przestrzenią) i nekrogeneza (powstali z martwych i używający wszelkiej maści trucizn). Dodatkowo do każdej struktury będziemy mogli dobrać jedną z trzech predefiniowanych profesji: strażnika (tank), niszczyciela (atakujący wręcz zabójca) i burzyciela (mag). To nie tylko pozwoli na stworzenie takich bohaterów, jakich sobie wymyślimy, ale także umożliwi dobranie im odpowiedniego kształtu i wyglądu. Dodatkowo łączenie ze sobą cech genetycznych i profesji da dostęp do kolejnych umiejętności – np. w przypadku maga i biogenezy nasza postać będzie mogła zamieniać wrogów w krzaczki oraz sadzić drzewko życia, regenerujące zdrowie wszystkich towarzyszy w pobliżu.
Bohaterów da się stworzyć wielu, jednak na każdą planetę (podziemia) będziemy mogli zrzucić tylko trzech z nich. Twórcy postanowili wykorzystać pomysły znane między innymi z gier Plants vs Zombies czy Magic: The Gathering. Zatem przed lądowaniem na danej planecie dowiemy się, jakie potwory na niej występują, na co są odporne, a co jest ich słabością. To pomoże dobrać dokładnie takie postacie (stworzyć taki deck, mówiąc językiem magikowym), które dadzą sobie radę z zagrożeniem. Na planecie będziemy kontrolować jedną z nich, ale nic nie stanie na przeszkodzie, by w dowolnym momencie zmienić ją na inną. Szybka podmiana sprawi też, że niektóre umiejętności poprzedniego bohatera, jak na przykład teleportacja, przejdą na kolejnego, co ułatwi i uprzyjemni rozgrywkę, ale także wymusi dobieranie odpowiednich strategii.
Spore możliwości taktyczne
Przeciwnicy w Darskpore mają bowiem wymagać dużo więcej wysiłku niż w innych tego typu grach. Przede wszystkim potwory będą uczyć się naszych sztuczek i technik, by później starać się odnaleźć i wykorzystać nasze czułe punkty. Ma to przypominać drugą część Left 4 Dead, gdzie rozpoczynając każdy etap, nie wiedzieliśmy, czym zaskoczy nas oponent. Ma to także zachęcać do powrotu na dany etap, bo oprócz pokonania nowych, jeszcze sprytniejszych wrogów będziemy mogli zebrać dodatkowe doświadczenie i nowe looty. To pierwsze pozwoli levelować wykorzystywane postacie, zwiększając ich współczynniki, takie jak siła, zdrowie, moc, zręczność, uniki czy zadawanie ciosów krytycznych. To drugie ułatwi zdobycie kolejnych punktów DNA (jednostka płatnicza), nowych bohaterów, części pancerza i broni. Te looty umożliwią z kolei modyfikację bohaterów, tworząc z nich jeszcze większe indywidualności, zarówno pod względem wyglądu, jak i zdolności.
Spore mroczne stwory… czyli Darkspore!
Gra ma mieć zaimplementowaną kooperację dla czterech graczy naraz, co pozwoli na tworzenie specjalnych taktyk i stosowanie ich przeciwko żołnierzom Darkspore'a. Tych będzie dużo, dużo więcej niż w klasycznej jednoosobowej kampanii, ale zdobyty loot ma być także bardziej potężny i użyteczny dla wszystkich uczestników zabawy. Jednak największą niespodzianką Darkspore'a okaże się możliwość korzystania z Fabryki Stworów przed premierą gry. Tym razem będziemy mogli tworzyć całkowicie nowych, zróżnicowanych i ciekawych przeciwników, by później stawić im czoła podczas rozgrywki. Albo podesłać najlepszych Maxisowi z nadzieją, że producent użyje ich w finalnej wersji gry. Szykuje się więc i Spore i „nieSpore” – taktyczny hack'n'slash nastawiony na tworzenie i rozwijanie naszych bohaterów.