Z kolei przedstawiciel wydawcy zaznaczył, że firmie zależy na wykorzystaniu partnerstwa z Microsoftem i wykorzystaniu serwerów, które tworzone były dla Dark Souls na Xboksa 360. Hollie Bennett, odpowiedzialna za kontakty ze społecznością, zapewniła, że „głosy nie zostaną zapomniane”. Wydaje się nam jednak, że problem tkwi w tym, iż przy czterech miesiącach do premiery gry raczej ciężko jest oczekiwać całkowitych zmian w organizacji rozgrywek.
Oparcie konwersji o Games for Windows LIVE wcale nie wyklucza jej dostępności np. na Steamie. Ale chyba każdy z nas wie jak radosnym zajęciem jest instalowanie gry, by po chwili dowiedzieć się, że trzeba ją dodatkowo aktywować w jeszcze jednej usłudze...
I jeszcze jedna, nieco niepokojąca informacja: Miyazaki stwierdził, że na razie „nie ma żadnych informacji” dla osób, które liczą na przeniesienie nowej zawartości z wersji PC dla oryginalnych wydań konsolowych. Innymi słowy: gdy już chcemy płacić za DLC, może ono nigdy nie powstać...