Do dyskusji włączył się także minister obrony narodowej w angielskim rządzie, Liam Fox, który powiedział, że jego zdaniem sprzedaż gry powinna zostać zakazana.
"Szokującym jest fakt, że ktoś uznał za akceptowalny fakt rekreacji czynów talibów, a których rąk ginęli ojcowie i mężowie. Jestem zniesmaczony i zły. Byłbym zdziwiony gdyby jakiś obywatel naszego kraju kupił tak niebrytyjską grę. Mam nadzieję, że sklepy pokażą swoją solidarność i nie będą sprzedawać tej gry".
Rzecznik prasowy Electronic Arts powiedziała, że gra po prostu pokazuje fakt istnienia dwóch stron w każdym konflikcie. Porównała też to do faktu, że od dziecka w zabawach ktoś był policjantem a ktoś złodziejem, tak i tu w trybie wieloosobowym ktoś musi się wcielić w talibów.