WAŻNE
TERAZ

Atak nożownika w szpitalu

Czyżby koniec z pikselami?

Grupa złożona z członków Uniwersytetu w Bath, Root6 Technology, Smoke & Mirrors i Ovation Data Services stworzyła kodek, który bazuje w całości na wektorach. Liczą oni na to, że ich praca spowoduje przewrót w dziedzinie wizualnej i przyniesie ze sobą śmierć pikseli. Stworzony przez siebie kodek ukazali już na tegorocznej konferencji CVMP (Conference on Visual Media Production) w Londynie.

Wszystkie obrazy cyfrowe tworzone są za pomocą prostokątnej siatki komórek o różnym kolorze – pikseli. Lepszą jakość obrazu otrzymuje się pomniejszeniem pikseli i umieszczeniem ich bliżej siebie. Co za tym idzie filmy w formacie cyfrowym operują ogromną ilością pikseli, zajmują dużo miejsca i są ciężkie w obróbce.

Źródło:http://www.cs.bath.ac.uk

Istnieje jednak alternatywa dla pikseli. Wektory. Za ich pomocą kolor otrzymuje się przez umieszczenie go wewnątrz wyznaczonych w tym celu konturów. Jak każdy z Was może się domyśleć, taki sposób nie gwarantuje jednak iluzji rzeczywistości obrazu, oglądanego przez nas na ekranie. Właściwie niezwykle mocno od niej odchodzi, z powodu problemów z wypełnianiem przestrzeni pomiędzy wektorami kolorem. Nowy kodek rozwiązał jednak je wszystkie. Rezultatem jest doskonałej jakości obraz, wolny od pikseli.

Ten wynalazek to bardzo znaczący przełom, który zrewolucjonizuje sposób w jaki tworzy się media wizualne - mówił profesor Phil Willis z Uniwersytetu z Bath. Jeśli jednak chcemy, by projekt ten odniósł sukces, potrzebujemy wsparcia firm, które mogłyby być zainteresowane możliwościami, jakie oferuje. W tej chwili skupiamy się na zastosowaniu go w postprodukcji i współpracujemy z czołowymi firmami tym się zajmującymi. Wiemy, że istnieją liczne aplikacje internetowe na tablety i urządzenia mobilne, którymi jeszcze się nie zainteresowaliśmy.

Jeśli owa technologia znajdzie szersze zastosowanie, niewykluczone, że niezwykle szybko skorzystają z niej twórcy gier.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ