Taką kwestią zainteresowali się dwaj profesorowie z Pennsylvania State University. Badacze przygotowali specjalną ankietę z pytaniami zamkniętymi i takimi, które wymagały zaznaczenia odpowiedzi na skali punktowej (np. 1 - wcale, 5 - bardzo), a następnie ruszyli z arkuszami w miejsce, gdzie najłatwiej trafić na potencjalnych odbiorców. Czyli gdzie? Oczywiście przed sklep z grami w dniu premiery Call of Duty: Black Ops 2.
Ankieta objęła około 150 osób i wynika z niej, że przeciętny gracz (a raczej miłośnik Black Ops 2) to student college'u spędzający na graniu 20,5 godziny tygodniowo, i wydający na swoje hobby 200 dolarów rocznie. W kwestii posiadania przyjaciół okazało się, że poświęcanie czasu na gry wideo nie jest z założenia tożsame z postawą aspołeczną. Niesłychane!
Nie wszystkim graczom przeznaczone jest życie wypełnione rozpadającymi się relacjami i ze zmniejszającą się liczbą przyjaźni - konkludują naukowcy z Penn State. Wyniki badań, które noszą wiele mówiący tytuł Behavioral and Psychological Involvement of Online Video Gamers: Building Blocks or Building Walls to Socialization?, zostały opublikowane w magazynie Society and Leisure.