Gran Turismo 522 procent z przepytanych graczy przyznało się do bycia zatrzymanymi przez policję, a w przypadku niegrających badanych było to tylko 13 procent. Wirtualni ściganci także dwukrotnie częściej zgłaszają szkodę do ubezpieczalni, wpadają w szał na drodze i przejeżdżają na czerwonym świetle. Prawdopodobnie dlatego, że do następnego checkpointu zostaje im zawsze za mało czasu.
Z drugiej strony kierowcy, którzy nie grają dużo częściej mieli stłuczki i średnio o raz więcej musieli podchodzić do egzaminu na prawo jazdy. Pełna lista statystyk prezentuje się następująco (najpierw procent graczy, następnie osób nie grających):
- Zatrzymania przez policję: 22/13
- Korzystanie z komórki w czasie jazdy: 19/12
- Zgłoszenia szkody powypadkowej: 30/15
- Przejazd na czerwonym świetle w ciągu ostatniego roku: 31/14
- Wjechanie w złą stronę w ulicę jednokierunkową: 13/10
- Liczba stłuczek w ostatnim roku: 1/2
- Stłuczka w trakcie parkowania: 22/13
- Stłuczka z innym samochodem (bez przyznania się do tego): 19/11
- Podejmowanie ryzyka (np.: ryzykowne wyprzedzanie): 44/21
- Wpadanie w szał na drodze: 45/22
- Przekraczanie prędkość: 25/13
- Przestraszenie innych użytkowników drogi swoją jazdą: 26/11
- Średnia prób zdania egzaminu na prawo jazdy: 2/3
Need for Speed: Hot Pursuit
Tim Bailey z firmy Continental tłumaczy takie wyniki tym, że o ile grając w gry nabywamy pewnych umiejętności, to siadając za kierownicę prawdziwego samochodu powinniśmy poważniej podejść do oceny ryzyka i sytuacji na drodze. No tak, zniszczenie wirtualnego Ferrari to nic takiego, prawdziwego na drodze to większy dramat.
Peter Rodger, z Instytutu Motoryzacji w Wielkiej Brytanii, dodał, że nie jest wcale zdziwiony faktem, że gracze przenoszą zachowania sprzed ekranu do świata rzeczywistego, ale musimy zdać sobie sprawę z realnych konsekwencji w realnym świecie.