Wszystko dlatego, że ów Gray, jak pewnie większość facetów, uważa, że piłka nożna to sport, którego zrozumienie wykracza poza możliwości kobiet. O ile jednak większość ludzi nie afiszuje się ze swoim seksizmem, to Gray zrobił to antenie telewizji Sky Sports komentując pracę sędzi liniowej Sian Massey i w dość niewybredny sposób zarzucając jej nieznajomość przepisów futbolowych. Wraz ze swoim współkomentatorem myślał, że mikrofony są wyłączone, ale niestety dla nich nie były.
W Anglii wybuchła afera, której pokłosiem był słowny lincz na obu panach i ogólnonarodowa dyskusja o dyskryminacji płci pięknej jeśli chodzi o najpopularniejszy sport świata. Serwis GamesIndustry.biz wystosował zapytanie do EA Sports czy ostatnie wydarzenia będą miały wpływ na dobór ludzi zajmujących się komentarzem w kolejnej edycji FIF-y.
"EA Sports nie ogłosiło jeszcze kto zajmie się komentarzem w grze FIFA w tym roku. Takie wiadomości zostaną podane później", brzmiała odpowiedź firmy.
Patrząc na rzecz z perspektywy tego, że po skandalu Tigera Woodsa, który zdradzał swoją zonę na prawo i na lewo, EA Sports nie zakończyła współpracy ze znanym golfistą, to także i w tym wypadku wszystko pewnie rozejdzie się po kościach. Sprzedaż najnowszej części symulatora golfowego spadła jednak znacznie, co analitycy kładą na karb właśnie Woodsa i jego libido. Czy taka sytuacja może mieć miejsce także w przypadku FIF-y? Poczekamy, zobaczymy.