Recenzja: Cyfrowe marzenia. Historia gier komputerowych i wideo
Na książkę taką, jak Cyfrowe marzenia, czekałem od dawna. Pierwszy raz o niej dowiedziałem się, gdy Piotrek podrzucił mi ten jej fragment, z poleceniem umieszczenia go na serwisie. Od tamtej pory czekałem na 11 sierpnia - datę wydania - z niecierpliwością. W końcu dostałem egzemplarz recenzencki. I niech za najlepszą rekomendację starczy to, że obecnie w domu mam dwa - właśnie ten, który za chwilę będę musiał oddać i drugi, który kupiłem sam dla siebie.