Contra - dzieło ośmiobitowej sztuki
Wszyscy znają Contrę, prawda? Gra jest absolutnie już kultowa, u nas doskonale znana także z tego powodu, że była pierwszym tytułem na liście w najpopularniejszym kartridżu do Pegasusa, słynnym 168 in 1. Gdy się o niej mówi, w dobrym tonie jest zachować powagę, włożyć w słowa trochę nabożnej czci, a pod koniec wypowiedzi westchnąć z rozrzewnieniem. Ale czy jeśli uruchomi się ją dziś, cudowne wspomnienia nie zostaną nagle zniszczone? Czy z dzisiejszego punktu widzenia nie okaże się prymitywna i nudna? Czy w 2010 roku można się dobrze bawić przy Contrze?