Oryginalny Commodore 64 zadebiutował w 1982 roku i z miejsca stał się niezwykle popularny. Dziś oficjalnie uznany jest za najlepiej sprzedający się komputer w historii. Oczywiście spory udział w tym miała duża biblioteka świetnych gier, które w tamtych czasach znał każdy fan tego typu rozrywki.
Dzisiaj Commodore 64 powróci w klasycznej obudowie, lecz jego wnętrzności sprawiają, że stanie się on w pełni funkcjonalnym pecetem. W środku znajdziemy między innymi procesor Dual Core 525 Atom oraz najnowszą kartę graficzną linii Nvidia Ion2. W komputerze znajdzie się także 2 GB pamięci RAM (opcjonalnie do 4 GB).
Dużo zmieniło się także w kwestii zewnętrznych nośników danych. Zamiast popularnych swego czasu kartridży czy kaset magnetofonowych, nasz komputer zawierać będzie teraz napęd płyt DVD, a opcjonalnie także napęd Blu-ray! Kto by pomyślał.
Z dodatkowych wyjść warto wspomnieć o 4 gniazdach USB oraz możliwości wypuszczenia obrazu kablem HDMI, dzięki czemu będziemy mogli go podziwiać nie tylko na monitorach, lecz także telewizorach. Wszystko w rozdzielczości 1080p.
Nie zapomniano także o 6 kanałowym audio wysokiej jakości oraz wbudowanej karcie wifi, dzięki której nasz Commodore 64 łączyć będzie mógł się z siecią.
Nowa wersja kultowego komputera jest zarówno zwykłym pecetem w niezwykłej obudowie (można na niej zainstalować dowolnego Windowsa), jak i tradycyjnym Commodore 64. Przy każdorazowym uruchamianiu maszyny będziemy mogli zdecydować się na włączenie systemu operacyjnego znanego nam sprzed 20 lat i zagrać w gry z tamtej epoki. Na dysku, jak deklaruje producent, znajdą się zainstalowane „wszystkie Twoje ulubione gry z ery 8-bitów”.
Za komputer trzeba będzie zapłacić 595 do 900 dolarów, w zależności od jego konfiguracji. Sprzedaż tego urządzenia rusza w USA już dziś.