Co ma do powiedzenia szef Valve o cenach gier?

W przypadku cen gier coraz częściej „mniej” znaczy „więcej”. Spójrzmy chociażby na przykład produkcji przeznaczonych na smartphone’y. To te najtańsze tytuły najczęściej za niecałe jedno euro, pokroju Angry Birds czy Cut the Rope, zarabiają dla swoich twórców fortunę. Gabe Newell, szef Valve, wyjaśnia swoje wnioski z obserwacji trendów rynkowych dotyczących cen gier i ich wpływu na zainteresowanie klientów.

Screen z gry Team Fortress 2Newell stwierdza, że istnieje znaczna różnica pomiędzy cichym obniżaniem ceny gry, a robieniem tymczasowej i głośnej wyprzedaży. W pierwszym wypadku ilość kupujących zwiększa się proporcjonalnie do stopnia obniżenia ceny, tak więc końcowy poziom wpływów pozostaje taki sam. Co innego, gdy promocja jest odpowiednio nagłośniona.

Wyprzedaż to odpowiednio nagłośniona forma promocji, którą wspierają często media. Jeśli po prostu obniżymy cenę Counter-Strike’a o 75%, to nasz dochód pozostanie na stałym poziomie. Jeśli zrobimy głośną przecenę, to z naszego doświadczenia wynika, że dochód wzrośnie o czynnik 40. Nie o 40%. Wzrośnie on czterdziestokrotnie. Jest to kompletnie zaskakujące z naszego wcześniejszego punktu widzenia, dotyczącego cichych przecen”, mówi Newell.

Szef Valve zauważa także, że istnieje różnica w nazywaniu czegoś darmowym („free”), a określaniem tego jako systemu „free to play (F2P)”. W tym drugim wypadku gracze spodziewają się dłuższego i bogatszego wsparcia dla danego tytułu. Gry „free to play” to nie tylko określenie dotyczące systemu opłat, ale także samej filozofii tytułu. Baza użytkowników pierwszej gry w tym systemie od Valve - Team Fortress 2 – wzrosła od czasu przejścia w model bezpłatny aż pięciokrotnie.

Dodatkowo gry „free to play”, w przeciwieństwie do tych całkiem „free”, przynoszą zyski. Newell zdradza, że około 20-30% graczy F2P i tak płaci za swoją grę dokupując do niej płatne dodatki, jak chociażby wirtualne ubrania dla bohatera.

Newell podsumowuje swój wywód stwierdzeniem, że sam dokładnie nie rozumie, w jaką stronę zmierzają zachowania klientów, ale Valve zamierza przeprowadzać na nas dalsze „eksperymenty”. Mają one stwierdzić czego chce i za co skłonny jest płacić gracz.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Rebel Wolves potwierdza. Dawnwalker to ich debiutancka gra
Rebel Wolves potwierdza. Dawnwalker to ich debiutancka gra
Assassin's Creed Red to potężna inwestycja Ubisoftu. Jest przeciek
Assassin's Creed Red to potężna inwestycja Ubisoftu. Jest przeciek
DualSense V2 wycieka. Czyżby mocniejsza bateria?
DualSense V2 wycieka. Czyżby mocniejsza bateria?
Horizon Forbidden West na PC coraz bliżej. Nvidia wkracza do akcji
Horizon Forbidden West na PC coraz bliżej. Nvidia wkracza do akcji
Imponująca sprzedaż Cyberpunk 2077: Phantom Liberty. Liczby mówią wszystko
Imponująca sprzedaż Cyberpunk 2077: Phantom Liberty. Liczby mówią wszystko
Xbox Game Pass z mocnymi grami w styczniu. Potężne otwarcie roku
Xbox Game Pass z mocnymi grami w styczniu. Potężne otwarcie roku
Star Wars Outlaws: wycieka termin premiery. Ubisoft dementuje
Star Wars Outlaws: wycieka termin premiery. Ubisoft dementuje
PS5 rozbija bank. Imponujące wyniki sprzedaży
PS5 rozbija bank. Imponujące wyniki sprzedaży
The Day Before za niespełna tysiąc złotych. Nie, to nie żart
The Day Before za niespełna tysiąc złotych. Nie, to nie żart
Hakerzy ujawnili plany Insomniac Games. Sześć gier na liście
Hakerzy ujawnili plany Insomniac Games. Sześć gier na liście
PS5 Pro z własnym DLSS. Nieoficjalne doniesienia o planach Sony
PS5 Pro z własnym DLSS. Nieoficjalne doniesienia o planach Sony
Nie będzie The Last of Us Multiplayer. To już pewne
Nie będzie The Last of Us Multiplayer. To już pewne
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE 🔥