O samej grze nie słyszeliśmy już długo, mimo że jej premiera była planowana na pierwszą połowę bieżącego roku. Teraz okazuje się, że Ubisoft zrezygnował z niektórych praw do znaków handlowych, a przedstawiciel firmy, zapytany przez Kotaku, stwierdził jedynie, że firma nie ma informacji, którymi może podzielić się w tej chwili.
Gearbox z kolei zaznaczył, że stosowne urzędy odrzuciły nadanie praw do marki w sytuacji, gdy studio miałoby współdzielić je z Ubisoftem. W efekcie zdecydowano się anulować proces i rozpocząć od nowa, jako niezależny developer. Ciężko jednak wierzyć przy tym, że prace nad grą idą bezproblemowo. W końcu nie było nam nawet dane zobaczyć Brothers in Arms: Furious 4.
Być może chodzi o załagodzenie sprawy tymczasowo, ale możliwe jest też, że stosownej zapowiedzi doczekamy się na E3.