„Obecnie rynek jest przerażony kwestią używanych gier. Przyglądaliśmy się uważnie Projektowi Dziesięciu Dolarów i nie będziemy nic takiego stosować”.
„Chcemy znaleźć sposób, aby wynagrodzić użytkowników, którzy kupują grę, jako nową. Karanie nie jest dobrą drogą w takim przypadku. Więcej użytkowników można przyciągnąć marchewką, a nie kijem”.
Bleszinski dodał też, że dużo zależy od gatunku gry i on nie chciałby robić np. horroru przeznaczonego wyłącznie do gry jednoosobowej. Takie gry są bowiem najczęściej wypożyczane. Według niego tytuł powinien też zawierać tryb multiplayer, aby zatrzymać graczy na dłużej i odwieść ich od pozbycia się swojej kopii.