Nie bez powodu uniwersum Deus Ex to wręcz sztandarowy przykład gry korzystającej z dobrodziejstw cyberpunkowych wizji. Niedawno nie tylko zrecenzowaliśmy najnowszą część tej serii, ale i przypomnieliśmy jej dwa pierwsze rozdziały. Nawet średnio przyjęte Invisible War plusowało w kontekście świata. W ostatnich latach miłośnicy cyberpunku nie byli jednak rozpieszczani, natomiast jest wiele mniej lub bardziej udanych starszych tytułów (część z nich to już absolutna klasyka), do których nadal można wracać. Poniżej wybraliśmy kilka, nietrudno więc zauważyć, że złoty okres w rozwoju gier tego typu przypadł na końcówkę lat osiemdziesiątych i ostatnią dekadę ubiegłego milenium.
Neuromancer (1988)
Jak każdy gatunek, tak i cyberpunk ma swojego ojca. Jest nim William Gibson, autor wydanej w 1984 roku książki Neuromancer. Udostępniona cztery lata później gra nie była jej bezpośrednią adaptacją, jednak korzystała z wielu motywów i postaci, poszerzając uniwersum wykreowane przez Gibsona. Całość otrzymała całkiem przychylne recenzje, a opisujący ją dziennikarze narzekali w zasadzie jedynie na denerwujące zmienianie nośników. Pamiętajmy, że w tych czasach królowały Amiga, Commodore 64 i DOS! W drugiej połowie lat dziewięćdziesiątych Computer Gaming World umieścił Neuromancera na liście 150 najlepszych gier wszech czasów.